reklama

Nieobecności

Dostałam Info od MoniQi męża na gg...o to treść:

"
Hej!
Monika jest w szpitalu z bólami porodowymi ale bez rozwarcia, dziecko jest zdrowe (o ile mozna to stwierdzić) a Monia czuje się dobrze. Póki co ordynator odkłada stopniowo leki na podtrzymanie i w sobote bedzie już bez tabletek a co za tym idzie można się juz bedzie spodziewać porodu
usmiech.gif
Póki co wszelkie info albo przez SMS`a u Moni albo na GG u mnie
jezyk.gif


Pozdrawiam
mąż Moniki
jezyk.gif
"
 
reklama
Monisiu kochana trzymajcie sie cieplutko!!! trzymamy za Was kciuki i czekamy na wieści!!!! Teraz to już chyba na mnie kolej:-D bo Monia ma termin jeden dzień wczesniej ode mnie:-)
 
Hej mamusie,
dostalam rowniez te wiadomosc od meza Moniki ale juz spalam :eek: , ja zycze im aby Dawidek zdrowy i w jak najlepszej kondycji przyszedl an swiat. A Monice duzo sily ;-) .

Sluchajcie moze najlepiej jak kazda z Nas wstawi numer telefonu, bo coraz mniejsza aktywnosc nasza jest na tym forum i coraz wiecej dziewczyn bedzie trafiac na porodowke....Zauwazyliscie ze 3/4 dziewczyn i tak juz nie pokazuje sie na forum , szkoda :-( .

To moj numer 0031-653196519, koszt smsa jak do innego operatora w kraju, seryjnie :tak: Ja rodze nadal w domu, wiec sama Was zaraz po wszytkim poinformuje,ale gdyby sie zdazylo ze bede musiala jechac do szpitala to poinformuje smskiem Was.
 
Cześć dziewczyny.
Katka dzisiejszą noc spędziła znów na porodówce. Tym razem już zaczęły się sączyć wody....
Przed chwilką pisała, że jest po obchodzie i zostaje tam na obserwacji bo na ktg piszą się już skurcze i prawdopodobnie sączą się wody.
Także to może być już dziś albo jutro.
Trzymajcie kciuki aby w końcu podjęli decyzję i żeby się już nie męczyła...Bo ma tego już dość!!!!
Pozdrawiam
 
Słowiczku- bardzo duża buźka dla Naszej Katki, niech się dziewczyna trzyma, ja również jej życzę aby nastąpiło to jak naj naj, dla niej i dziecka. Bo przyznać trzeba że sie kochana już długo męczy w tym szpiatalu.
Pozdrów ją od Nas. 3-mamy kciuki.

Mamuśka- współczuję Tobie kochana, każda z Nas narzeka a Ty i tak o wiele do przodu przed Nami. Az strach pomyslec ile to czeka na Nas do konca, i nie życzę żadnej z Nas porodu po terminie.
 
Dziewczyny - damy radę, musimy jeszcze wytrzymać. Ja mam inne zmartwienie, wczoraj dostałam wyniki wymazu z tego czyraka i okazało się, że siedzi we mnie gronkowiec, więc najprawdopodobniej nie będe mogła karmić małego. Ide dziś do pediatry, niech coś powie na ten temat, a w poniedziełek do swojego gina.
 
reklama
Dodtałam sms-a od Katki o treści:

No jadę na cięcie.WRESZCIE!!!! Już mnie ogolili,przebrali,była anestezjolog.Czekam teraz tylko aż się skończy 1 cięcie i mnie biorą...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry