reklama

Nieobecnosci...

Hop, hop, żyjecie!!!!! Ja siedzę w domciu, włączyłam klimę i zachwycam się miłym chłodkiem. Na dworzu w W-wie 31 ( bynajmniej u mnie) w mieszkanku 26:-).
 
reklama
Hop, hop, żyjecie!!!!! Ja siedzę w domciu, włączyłam klimę i zachwycam się miłym chłodkiem. Na dworzu w W-wie 31 ( bynajmniej u mnie) w mieszkanku 26:-).

Ha ha ja robie mniej wiecej to samo. Tyle, ze klimatyzacja dziala non stop - inaczej nie daloby sie przetrwac. Szczegolnie w nocy!

Co robicie z dziecmi w takie upaly? chodzicie na spaceryczy zajecia domowe?
 
Ja ostatnio skumala sie z kumpela i tak trzy dni non top poza domem ok 5-6 godzin...wczoraj nawet ulewa niebyla nam straszna...:-Da lalo ojjjjj lalo... wiec pojechalysmy do ikei...:-D Dzieciaki wyskakalay sie w basenie pilkowym,my zrobilysmy drobne zakupy,potem standardowo trzeba zjesc hot-doga i lody ikejowskie ;-) i do domu..4 dni temu byl spacer,stadnina koni i wylegiwanie sie na polance ,a przedwczoraj park,pluskanie w baseniku i wylegiwanie sie tam na slonku :-) A dzis mamy desz,dosc zimno bo tylko ok.20 stopni i Adam zabral mi mloda na bieganie po sklepach ;-) i zeby zadbac o figure podjadam raffaello,Giotto i arbuza:-D
 
Ostatnia edycja:
Fredka, Cicha zazdroszczę tej klimy :tak::sorry:
u nas zaduch ostatnio taki że lepiej było w parku niż w domu, tylko te paskudne komary żyć nie dają. A dziś trochę chłodniej i pada co chwilę więc siedzimy w domku
 
my siedzimy w domku. Boję się wytknąć nosa za drzwi. Ogólnie szybko słabne na słoneczku. A w domciu zabawiam Olę ile się da. Zresztą dzisiaj to jej pierwszy dzień w 4 ścianach. Jutro polecimy nad wodę albo na duży plac zabaw.
 
ja z Duska tez glownie poza domem -smigamy;-)
a wczoraj po deszczowym spacerze..(kalosze, plaszcz i heeeeeeeja:-D- wpadly do nas Kaja z mama(poznana przez bb- Pozdrawiam Madzia:-p i tak sie super dziewczyny bawily, ze Kaja zostala u nas na noc- dziewczyny razem sie kapaly, pozniej wspolna kolacja, wariowanie i padly ok22..wstaly pelne wrazen, dalej sie wyglupialy...:-Djutro my smigamy do Kaji i do stadniny.
a dzis gril u siostry:-p
 
my tam wychodzimy pomimo upaów, KArol spływa potem ale gania jak zwykle...no tylko oczywiscie unikamy placów zabaw w pełnym słońcu, szukamy miejsc gdzie więcej drzew i cienia
 
my tam wychodzimy pomimo upaów, KArol spływa potem ale gania jak zwykle...no tylko oczywiscie unikamy placów zabaw w pełnym słońcu, szukamy miejsc gdzie więcej drzew i cienia

To tak jak my:tak:Tylko u nas masakra komarowa i dlatego ja dzis zostałam w domu z Olgą a chłopaki na działeczkę (źle znosze ukąszenia komarów - od razu duże bomble i straszne swędzenie:wściekła/y:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry