reklama

Nieobecnosci...

reklama
A ja się melduję po wakacjach.
Wróciliśmy wczoraj wieczorem, no i podsumuję tylko krótko że było uroczo, tylko szkoda, że tak krótko.:crazy:
 
A ja krociutko doniose, ze jutro zegnamy sie z Ameryka i lecimy do Belgii. Nienawidze latac wiec dzien juz z zalozenia bedzie nieprzyjemny no ale pociesza mnie mysl,ze bede juz blizej domu:-) Oby nam lekko minelo...
No i nie wiem jak z netem bedzie bo moze od razu nad morze ruszymy (jak maz da rade jechac po nocnym locie) a tam jestesmy bez internetu. U tesciow zas jak najbardziej bede mogla poczytac co tam u was:-)
 
reklama
Heatherku a co u Ciebie? Jak się masz?

Jakoś tam się mam, chociaż szczerze mówiąc, mam już dość....... Noce fatalne. Wszystko mnie boli. Nie mogę nic jeść, bo natychmiast Mały zaczyna się wkurzać, że brakuje mi miejsca.... Już bym chciała mieć to za sobą....

Szczególnie, że Mateusz wyczuwa napięcie i się strasznie nerwowy zrobił. Aż mi chwilami go żal :baffled::baffled::baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry