• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Nieobecnosci...

no ladnie Kasiu...trzymam kciuki, by mama sie jednak zgodzila!;)

Mamoot- witaj wlooko:P...ciesze sie, ze chociaz dajesz nam znaki i przypominasz o sobie - wracaj predko!
 
reklama
Mamoot, a skąd Ty u licha masz tyle urlopu, co? Jakis indywidualny kodeks pracy? ;-)
Fajnie, że się odezwałaś!
Kasia, daj znac jak z sąsiadką, Martusią i kotem
 
Mi urlop topnieje jak śnieg. Martuś często choruje, więc żeby nie jechać ciągle na zwolnieniach czasem biorę dzień- dwa urlopu i dalej kombinuję żeby ktoś z małą został. Ale jeszcze 14 dni mam :-)

Zadzwoniłam wczoraj do mamy wracając z pracy, powiedziałam jaki mam plan, a mama na to "co będziesz jeździć w tą i spowrotem, niech siedzi" :-D:-D takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam, ale nie powiem, zadowolona jestem. Spróbuję wziąć urlop na piątek i w czwartek wieczorem pojadę. Z kotkiem już nieco lepiej, wczoraj wieczorem zaczął po troszku jeść, i trochę więcej się rusza, bo wczoraj mama mówiła, że jak go przyniosła rano, to do 15 spał prawie non stop i zaglądała do niego co chwilę czy w ogóle jeszcze żyje, raz się przebudził to zaniosła go do kuwety i wrócił pod łóżko, tylko się napił po drodze.
 
Był szczepiony na wszystko co trzeba w schronisku, tylko powiedzieli, żeby za rok go na coś tam jeszcze zaszczepić, nie pamiętam na co, ale jest wpisane w książeczce.
Jego na pewno ten pies dorwał, bo jak to mój brat określił, ma wyrwany kawałek futra koło ogona- tak mniej więcej wielkości paznokcia, no i ogólnie jest poturbowany, obolały, ciężko mu chodzić- ale raczej złamanego nic nie ma, bo chodzi normalnie, nie kuleje, tylko po prostu chodzi bardzo powoli. Bratowa dziś ma go obserwować, i w razie czego zawieźć do weterynarza.
Dziewczyny siedziały przy nim wczoraj wieczorem i pilnowały, i nagle wystartowały z płaczem do mamy, że ten niedobry pies mu nawet główkę pogryzł- aż mama pobiegła zdziwiona bo nic nie zauważyła, i dzwoniła do mnie zaraz- ale on po prostu ma zdecydowanie rzadszą sierść po obu stronach głowy, tak między uszami a oczyma, nie wiem czy to skutek jakichś przejść w przeszłości, czy po prostu koty tak mają, a u niego bardziej widać bo jest czarny. A dziewczyny sobie ubzdurały, że to pogryzione, i mama im nie mogła przetłumaczyć, że to nie jest żadna rana, dopiero jak Martuni przypomniałam, że on już tak miał, i kiedyś o to pytała, to się uspokoiła i tłumaczyła Madzi.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry