reklama

Nieobecnosci...

i ja melduje...bieganina..latanie zalatwianie koncowych spr przed nwylotem...do tego maly na szczpeinieu- Duska byla z A u lekarza..teraz odziemy kapac dzieci po top model:),,mam Wam tyle do opowiedzenia...ech nawet teraz klikam jedna reka, bo mlody mnie napastujer:P
 
reklama
mnie za to załatwiła Alcia. zaczęła kaszleć i od kilku dni mam podwyższenie ciśnienie - w przenośni. Normalnie nie śpię nie je i tylko sprawdzam czy charcze już czy nie. Tak się boje żeby znowu nie zaczęła się jazda zeszłoroczna, że hej.
 
mam mega doła. Prawie łzy cisną mi się do oczu..... Mała znowu kaszle.... przecież ja zwariuje. Już z nią śpię, żeby tylko słyszec czy dobrze oddycha. Normalnie wariatkowo wita. Ja tak długo nie dam rady. A tu dopiero zaczął się okres jesienny. Do lata tak daleko...........
 
bidulko...u nas zahamowanie grypy- lekarka przepisala antybiotyk, ale powiedziala, ze to awaryjnie..bo ladnie gardlo sie leczy..i faktycznie inhalacje znowy zdzialaly cuda...a kaszlala juz strasznie...Moze inhaluj podaj paracetamol i wlasciwy syrop(odkrztusny - na mokry kaszel, badz na suchy ..ewentualnie -i ja uwazam naj! prawoslazowy...ZDROWKA!
 
reklama
nie wiem. Ale ledwo żyje. Jak tylko skończyłam pisać zaczęła się dusić. Normalnie siedzę i płaczę. Alergolog na urlopie...idę zaraz jak tylko się wyśpi (jak się wyśpi bo ma znowu napad kaszlu) i idę do lekarza. Obstawiam, że wieczorem zmienimy adres na szpitalny. Ona ma tylko uczulenie na mleko. Ale przy astmie to podobnież normalne. Jesien to dla nas koszmar i wiosna i całe życie....Buuuuuuuuuuuuuuuuuuu
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry