reklama

Nieobecnosci...

reklama
Syla strajkujesz???
No i zauwazylam ze cichej trzeba wiecej pytan zadawac bo jak sie zada Jej pytanie to odpowie od razu...a tak to nic od siebie :-D
No i Irme widze na Facebooku a do nas nie wpada...
 
wlanise ..Irmo zlewasz nas?;/...
dziewczeta nie obijamy sie kliiikamy!!!:D

co macie w planach na weekend?
bo ja..sama nie wiem...sobota - pewnie u jakis znajomych sie skonczy...a moze rodzicow odwiedzimy?..;)a niedziela- zobacze czy pojade na ten ryneczek co Wam mowilam..bedzie to zalezalo od pogody...

i no piszta mi tu co planujecie czy juz myslicie- bo ja tak:P- o SYLWESTRZE!:)?
 
my sylwestra chyba w polsce-w gronie rodzinki-nie mam ochoty na bale,dyskoteki itop.-jezuuu ja sie chyba starzeje-bo nie mam ochoty na zadne wyjscia!!!! nawet telefonowanie mnie juz wkurza :-D

A na weekend jak nie bedzie padalo to moze tez sie wybiore na taki ryneczek ale w charakterze klienta :-)moze uda sie cos fajnego wyhaczyc :)
 
ja jesli nie sprzedawce to na pewno klienta- hahaha:P..

a w Sylwka mamy dylemat- dwa zaproszenia..no i nie wiemy gdzie isc...jedno blizej..latwiej wrocic..drugie- z blizszymi przytjaciolmi...- pewne ze w UK..;)
 
o Sylwestrze nie myślałam. Jak na razie planuje wielkie rodzinne święta. Jeszcze nigdy takowych nie było. Ja pierwsz postanowiłam wszystkich ściągnąć do nas. Szkoda mi się zrobiło rodziców moich i Adama, że w Wigilie siedzą po części sami i postanowiłam to zmienić. Tak więc jestem na etapie uzgadniania spraw świątecznych. oczywiście ze względu na dziewczynki zaangażowałam każdego do zrobienia czegoś, bo niestety sama nie dam rady. No i szykuje się na Swoją mamę. Ma ostatnią szansę zainteresować się swoją córką tj, mną. Jeśli i tym razem mi w niczym nie pomoże to bardzo zastanowię się nad dalszymi kontaktami. Jak narazie olewa mnie równo. Bardzo mnie to boli, bo dzięki niej zostałam w domu z dziewczynkami. Nie chciała z nimi siedzieć. Jak byłam z Alą w szpitalu nie zapytała się czy w czymś pomóc. Ola przechodziła z rąk do rąk a bacia siedziała w domu i bąki zbijała. To samo było jak urodziła się Ala. Mam do niej dużo pretensji i coś czuje, że miarka się przebrała. Mieszkają ode mnie 15 km. Teściowa pomaga ile może ale to nie jest moja mama.... A sylwester, chciałabym spędzić go z Adamem bez dziewczynek. Jednak chyba się nie da, bo kto z nimi zostanie.....
 
My w weekend może skoczymy pod Warszawę w odwiedziny do moich dziadków, którzy sa na działce i do mojej koleżanki.
Święta tez planujemy u nas. Chyba chcemy, że wilgilia co roku była u nas, żeby chłopcy mieli taką powtarzalność, którą się potem co roku wspomina :-) Zaprosimy pewnie jednych i drugich rodziców i mojego brata z rodziną. Zobaczymy czy przyjdą, czy nie mają innych planów.
A na Sylwestra jak zwykle wyjazd z paczka przyjaciół. W tym roku Mielnik nd Bugiem (tuż przy granicy). Rodzice naszego przyjaciela mają tam dom i tam si zatrzymamy.

Fredziu, mam nadzieję, że z mamą się uda coś zdziałać. A nie dałoby sie podrzucić dziewczynek na sylwestra teściom? Czy oni też gdzieś chcą balować?
 
reklama
Mamoot - co za konkretne plany:)..
Fredziu wlansie- jedna noc ...moze tesciowie sie zgodza?..
U nas nie byloby problemu..w Pl pelno rak do pomocy przy dzieciach...tu rodzice..ale i tak pojdziemy na domowke, bo Gracjan maly i takie dojezdzanie mnie stresuje:P...
Swieta tez u mnie...ale ja tam wolalabym rece od tego umyc..i tak tradycyjnie spedzic je u babci...cala rodzina jak zawsze, cudowne chwile...pozniej jechalismy do rodzicow A...niestety za daleko..i juz kolejne swieta u mnie... chyba 4 z kolei...ale jak wybuduje dom..to juz z przyjemnoscia zorganiozuje swieta u siebie!...;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry