na poczatku faktycznie wystepuje nawal pokarmu bo piersi musza sie dostosowac do odpowiedniej ilosci dla dzieciaczka
ja niestety maialam takie nawaly ze cierpialam na zastoje cholernie to boli i dostawalam goraczki przystawialm mala do piersi i zawsze troszke mi odciagala robilam sobie tez oklady z kapusty bialej lisci potluczinych tez troche pomagalo na szczescie pozniej wszystko sie unormowalo i nie bylo juz problemu :-)
u mnie pokarm pojawil sie w drugiej dobie i bylo go tyle ze mialam koszule prawie po kostki zalana mala lezala pod lampami bo miala zoltaczke ale przynoszono mi ja do karmienia
najwazniejsze jest to pierwsze mleko zwane siara bo dzieciak dostaje przeciwciala i jest to bardzo wartosciowe mleko
jako ze rodzilam tez w listopadzie nie musialm malej dopajac calkowicie starczal pokarm na poczatku rzadki pozniej w trakcie karmienia staje sie bardiej tresciwy wiec piers to takie dwa w jednym :-)
pozniej podawalam tylko herbatke z kopru wloskiego na kolke
aha i pamietajcie zeby uwazac co sie je bo to ma wlasnie wplyw na kolki unikac trzeba niktorych produktow