Zrazy dla Jutrzenki
Napiszę ci nieprzepisowo tylko tak, jak ja robię.
Kupuję ok. 1kg mięsa wołowego (najlepszy udziec wołowy).
Kroimy na dość cienkie plastry (jak schabowe), rozbijamy tłuczkiem i doprawiamy (ja wmasowuję vegete, ale bez przesady) i odstawiam do lodówki na ok. godz.
Można sobie w tym czasie przygotować farsz, np. pieczarki z cebulką, albo co sama chcesz (ostatnio wkładałam ogórka kiszonego i paprykę.
Wyciągamy z lodówki kotlety, nakładamy farsz i zwijamy jak krokiety. Można przewiązać nitką albo spiąć wykałaczką, żeby się nie rozlazły. Obtaczamy dobrze mąką i smażymy na patelni na złoty kolor. Przekładamy do gara (dość sporego) i zalewamy bulionem ( tylko nie na kostce z kury a wołowym ;-)) i dusimy. Ja dodaję jeszcze ziarna pieprzy, ziele angielskie, liść laurowy i czosnek. Dusimy ok. 2godz. Powinien się zrobić taki gęsty sos od mąki, a jak jest za rzadki, to doprawiamy przypaloną lekko mąką.
Sacznego!!!
Mięsko powinno być soczyste i kruchutkie. Jest pyyyyyyyyyyycha!