Dolaczam do grona z wielkim bolem. Moje dziecie w wieku 4 tygodni zaczelo przesypiac cale noce. spala nawet po 13 godzin. I to tylko po cycu. Bylo tak nawet jak szly zabki. Ostatnio jak sie przeziebila) zaczal sie meksyk. Mala budzi sie ciagle (nawet nie wiem, jak czesto, bo nie mam juz sily patrzec na zegarek). I co z tego, ze zaczelismy jej dawac butle, a nie tylko cyca?? efekt jest taki, ze teraz oprocz wyciagania cycka musze latac robic kasze (kaszke, nie mleko!!!!!!!! Bo ono wystarcza na godzinke. Kaszka na 2,5). A w przerwach io tak cyc.
Szok normalnie. Najdziwniejsze jest to, ze ona sie wlasciwie nie budzi. Tylko placze przez sen i cmoka. A jak cmoka, to jest glodna. I tak w kolo macieju karmie cala noc ;-(
A. Ktar przeszedl i nic sie nie zmienilo. Zadne inne okolicznosci nie mialy na to wplywu (mala spi tam, gdzie spala, swiatlo takie samo- mala lampka w innym pomieszczeniu). Juz sama nie wiem. Ale co dziwne, rano jestem wyspana. Tylko te nocne przerwy sa straszne. Czasami usypiam trzymajac ja na rekach i karmiac ;-( Dobrze, ze opracowalam juz metode takiego siedzenia i trzymania malej, ze nic sobie wtedy zlego nie zrobimy :-)