kerna
http://www.lauraziobro.pl
cześć!! U mnie znowu sprawa wygląda tak.Michał ma ponad rok i absolutnie musi jeśc w nocy. Już mamy z M. dośc wstawania. Michał jeszcze nie ma zębów, więc aż tak straszne to nie jest, ale rok....
Próbowaliśmy go oszukać wodą, herbatką, wczoraj nie spał pół nocy, dopóki nie dostał mleka. Ale uwaga! dostał 2 miarki na 180 wody!! spał do rana...Czyli widaomo, że nie głód. Przyzwyczajenie, pragnienie, ale nie głód. A my jesteśmy bezradni, bo czas mija a on nadal chce mleka.Do tego na kolację 20.00 dostaje dużą butle kaszki. Tak sobie myśle, że kiedyś z tej butli trzeba zrezygnować i wtedy jak on zaśnie??? Bo teraz dostaje butlę i śpiącego odkładam go do łóżeczka. A może spieszę się za bardzo w usamodzielnianiu synka??? Już sama nie wiem kogo słuchac. Niby próchnica, początki złych nawyków żywieniowych, otyłość w przyszłości, jeszcze nawyk samodzielnego zasypiania.....co robić
Próbowaliśmy go oszukać wodą, herbatką, wczoraj nie spał pół nocy, dopóki nie dostał mleka. Ale uwaga! dostał 2 miarki na 180 wody!! spał do rana...Czyli widaomo, że nie głód. Przyzwyczajenie, pragnienie, ale nie głód. A my jesteśmy bezradni, bo czas mija a on nadal chce mleka.Do tego na kolację 20.00 dostaje dużą butle kaszki. Tak sobie myśle, że kiedyś z tej butli trzeba zrezygnować i wtedy jak on zaśnie??? Bo teraz dostaje butlę i śpiącego odkładam go do łóżeczka. A może spieszę się za bardzo w usamodzielnianiu synka??? Już sama nie wiem kogo słuchac. Niby próchnica, początki złych nawyków żywieniowych, otyłość w przyszłości, jeszcze nawyk samodzielnego zasypiania.....co robić
Po prostu nie dawałąm mu mleka i już!!! Jęczał, płakał, ale ja mu herbatkę. Nie dawałam mu wody, bo herbatka jest też słodka więc nie dostał aż takiego szoku. Popił trochę herbatki, potem wrzeszczał....i tak dwie godziny. Ale my KONSEKWENTNIE bez mleka. Na trzeci dzień miałam spokój! Udało się i już nie budzi się w nocy nawet na pić-co mnie trochę czasem martwi. Nie siedziałam też przy łóżeczku, tylko dawałam piciu, przykryłam kołderką i poszłam do swojego łóżka. Bo im więcej czasu poświęcałam jego jękom, tym one były głośniejsze i bardziej rozpaczliwe
ja nie rozumienm niektórych mam
lekarz wie i powiedział że to nic złego.nawet malutkie danonki raz na jakiś czas.takie jest moje zdanie na ten temat