reklama

Nocnik

reklama
Mojej nawet nie przeszkadza jak ma kupę. Nic nie powie. No chyba, że zaczyna piec (co przy zębach działo się w sekundę po kupie, nigdy wcześniej nie była odparzona) to krzyczy kreeeem :p
Twoja jest duzo mlodsza, mojej w wieku Twojej tez nie ruszalo, dopiero jak byla starsza ro pojawil sie wstyd albo zwczelo jej przeszkadzac bycie mokrą.
 
Mojej nawet nie przeszkadza jak ma kupę. Nic nie powie. No chyba, że zaczyna piec (co przy zębach działo się w sekundę po kupie, nigdy wcześniej nie była odparzona) to krzyczy kreeeem :p

Mojej tez nie.

A jak sie posika i jest mokra to tez jej nie przeszkadza?

Ani trochę.
I to mnie właśnie najbardziej martwi. Ze większości normalnych dzieci by to przeszkadzała a ona nawet nie zauważy. A przynajmniej sprawia takie solidne wrazenie.
 
Mojej tez nie.



Ani trochę.
I to mnie właśnie najbardziej martwi. Ze większości normalnych dzieci by to przeszkadzała a ona nawet nie zauważy. A przynajmniej sprawia takie solidne wrazenie.
I nie przebierasz jej?
Bo przychodzi mi do glowy, zeby kazac jej samej sie przebierac za kazdym razem.
A jakie jest jej podejscie do prysznica?
 
U mnie na nocnik siku zrobila ale z kupka byl problem po jakism tygodniu chodzenia i stosu prania załapała jak idzie sie domyslec pelno par majtek i spodni poszlo do prania😁
 
I nie przebierasz jej?
Bo przychodzi mi do glowy, zeby kazac jej samej sie przebierac za kazdym razem.
A jakie jest jej podejscie do prysznica?

Oczywiscie, ze ja przebieram. Nic nie robię tylko ja przebieram. Ona po prostu może chodzić w mokrych spodniach dopóki ja nie zauważę, ze są mokre. Sama nie przyjdzie i nie powie.
Moja córka kocha wodę. W każdej postaci. W wannie, kałuży pod prysznicem. Uwielbia...być mokra. Od zawsze tak miała.
 
Oczywiscie, ze ja przebieram. Nic nie robię tylko ja przebieram. Ona po prostu może chodzić w mokrych spodniach dopóki ja nie zauważę, ze są mokre. Sama nie przyjdzie i nie powie.
Moja córka kocha wodę. W każdej postaci. W wannie, kałuży pod prysznicem. Uwielbia...być mokra. Od zawsze tak miała.
No to niech przebiera sie sama za kazdym razem. Ty tego pilnuj, zeby nie trwalo wiwcznosc, ale niech robi to sama.
Moja tez wode ubostwia. Pytalam, bo sa dzieci, które nie lubia prysznica, wtedy oprocz przebierania polecalabtm prysznic wlasnie. Zeby wiedziała, ze to co robi nie jest ok i ze ma konsekwencje. Trzyletnie dziecko juz bardzo duzo rozumie.
 
Ona świetnie rozumie. Jeśli o to chodzi to ona jest bardzo inteligentna. Jednocześnie jest niesamowicie uparta. Nie da sobie nic powiedzieć, kazać, zmusić...
 
reklama
Ona świetnie rozumie. Jeśli o to chodzi to ona jest bardzo inteligentna. Jednocześnie jest niesamowicie uparta. Nie da sobie nic powiedzieć, kazać, zmusić...
Czyli co - nie ma rzeczy ktore lubi i ktorymi mozna ja "szantazowac"? Ciezko ni w to uwierzyc. I w sumie jestem w szoku, bo zwracam uwagę na Twoje posty od jakiegoś czasu i nie spodziewalam sie, ze nie jestes w staniw czegos od dziecka wyegzekwować. Wydajesz sie bardzo pewna siebie i konsekwentna [emoji6]
Moja np uwielbia wychodzić na plac zabaw do dzieci. Wiec gadka bylaby n zasadzie - nie możemy isc, bo plac zabaw jest dla duzych dzieci bez pieluszki. Chcesz sprobowac zrobic siku na nocnik i wtedy pojdziemy? Zapewne pierwsza odpowiedź mojego dziecka, ktore tez jest mega uparciuchem bylaby nie. Ale za godzine zapytalaby o wyjscie znowu wiec tekst bylby ten sam. Do skutku. Jej opiekunka ze zlobka mi powiedziała, ze rzadko miala do czynienia z takim upartym zawodnikiem, a odpieluchowywala setki dzieci i ze to ja bede musiala podjac decyzje i wtedy zlobek sie dopasuje. Tak bylo i jak pisalam trwalo to 3 dni, ale bardzo sie zawzielam i bylam bardzo, bardzo uparta i konsekwentna.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry