reklama

nocnikowanie

u nas o noc sie nie martwie bo juz nie pamietam kiedy rano byla mokra pielucha:no: chyba w wakacje ostatnio, zawsze rano jak wstanie i sie rozbudzi dopiero sika(tylko musze wyczaic ten moment bo jak go sadzam to nie robi, zaloze pampa i od razu sika a za dlugo siedziec na nocniku nie chce)
 
reklama
Laura wola mnie w nocy,ze chce siku,mamy nocnik w jej pokoju,odsadzam ja i idzie spac spowrotem,ale pieluszke jeszcze ma na wszelki wypadek-zawsze sucha:tak:
 
U nas postepow zadnych wiec nie mam sie czym pochwalic ale tez nie przykladam sie do tego jakos strasznie. Dajemy sobie czas do wakacji kiedy to bedzie cieplej. Z drugiej strony musza Hubcia wysadzac rowniez w przedszkolu a tam trening zaczyna sie dopiero od dwolatkow.;-);-);-);-)
 
Witek kiedyś ładnie robił na nocnik i nawet zaczynał wołać, A teraz wszystko poszło w ch.... Nie woła, leje w pampa i do nocnika, na wykładzinę też :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Nie mam pojęcia co jest. Wysadzaliśmy go co 1,5 godziny i było dobrze, a teraz trzeba łapać go co godzinę i sadzać na nocniku. Czasem zrobi, a czasem nie, ale za moment leje na wykładzinę :crazy: Nie mam na niego siły :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Właśnie z Nikusiem miałam ten sam problem, dosłownie (jak to Antosiowa pięknie ujęła :-D) znaczył teren :dry:. Ale przyszedł na niego czas i w przeciągu miesiąca przerwy wydłużyły się do 1,5 godziny. Od ok tygodnia (tfu tfu żeby nie zapeszyć) nie było wpadki i sam woła siusiu i kupkę :tak:.
Moniu może Witek ma podziębiony pęchęrz, spróbuj nie puszczać go boso i w miarę możliwości niech nie siedzi na gołej podłodze, tylko dywanie itp.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry