reklama

nocnikowe akrobacje

Tunczyki u nas wpadek nie ma w domu , ale w przedszkolu prawie za każdym razem była . Rozmawiałam z panią i okazało się , ze albo Antek zapominał się w zabawie , albo odpowiadał "Robie siusiu tylko w domu". Poprosiłam je zeby nie czekały na to az zawoła i nie pytały go czy chce , ale zeby raz na godzine prowadziły go do toalety. Antek czesto siusia wiec to taki optymalny czas. To zadziałało
 
reklama
Tunczyki u nas wpadek nie ma w domu , ale w przedszkolu prawie za każdym razem była . Rozmawiałam z panią i okazało się , ze albo Antek zapominał się w zabawie , albo odpowiadał "Robie siusiu tylko w domu". Poprosiłam je zeby nie czekały na to az zawoła i nie pytały go czy chce , ale zeby raz na godzine prowadziły go do toalety. Antek czesto siusia wiec to taki optymalny czas. To zadziałało

Czyli podobnie jak u nas...w domu wpadek nie ma praktycznie wogole...( no teraz jak miala ta strasznie wysoka goraczke to jej sie zdarzylo-ale jak dla mnie to sie nie liczy i goraczka 41st jest usprawiedliwieniem)...
Ja w dodatku zauwazylam jeszcze jedna zaleznosc...Vicky ma wypadki gdy pracuja pewne panie...tzn chodzi mi o to ze one poprostu nie zwracaja uwagi kompletnie na to co ona robi...gdy sa moje ulubione panie to wypadkow nie ma...no nic musze szie wkoncu wybrac na rozmowe do przedszkola bo jest kilka spraw ktore mi sie nie podobaja i o ktorych warto porozmawiac z '' wyzsza sfera''.
 
u nas jest ta sama obsada co dzień i nie mam do niej zastrzeżeń.Musiałam paniom podpowiedzieć co mają robić , bo same były trochę bezradne. Tam w większości są starsze dzieci , które już samodzielnie zazwyczaj korzystają z toalety
 
ale wiesz nie z bardzo moge, bo boje sie zeby sie znow z ta kupa nie zablokowal. Wiec jak mówi, ze kupe chce zrobic w pieluszke to zakldam ta pieluche. Chyb daleko to tak nie zajdziemy niestety
 
Gosia jak chce to ładnie robi na nocnik, kibelek nasz z deską dla dzieci, a jak nie ma mnie to potrafi zaciąć się dziadkom, na siłę nie będą przecież sadzać skubańca,,, potrafi 3 razy pod rząd zrobić ślicznie , a potem zwali kupsko, zleje się w majty i znów robi ślicznie. :zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Coraz lepiej jednak idzie... wg mnie
 
No u nas lepiej, po kapieli zawsze wycieram Kubę i leci pod koldre do naszej sypialni i lezy goly pod nia aja mu bajki opowiadam:tak: ale pampersa po pierwszej bajce zakladam. A On wczoraj nie chcial go zalozyc wiec mowie do Niego, ze jak bedzie chcial siku niech wola, odpowiedzial tak. ale myslalam ze tylko tak mowi i zaryzykowal, opowiadam bajke a On nagle krzyczy Mamaaa i leci do lazienki, sadzam Go na ubikacje i sika :-) dzisiaj to samo:tak: naprawde jestem dumna:zawstydzona/y:
w dzien roznie ale nie ma tragedi.
 
reklama
Polaa - super!:tak:

W zasadzie Gosi od jakiegoś już czasu zdaża się w nocy obudzić kiedy ma zasikaną świeżutko pieluchę, poczekam jeszcze trochę i chyba jej zdejmę ... :szok::szok: fakt, że mi się nie uśmiecha wstawanie co jakiś czas nocą, ale ... miejmy nadzieję, że na tyle Gonia dojrzała, że będzie informować trochę wcześniej.;-)Zresztą zobaczymy co nam przyniesie nowy dzień.;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry