reklama

nocnikowe akrobacje

to wracaj na wieś spowrotem a nie siedzisz i siedzisz w tym kolchozie na Ursusie:-Ddzieci widzą gdzie dobrze...

a propo wsi ja już się swiat nie moge doczekac jak pojedziemy na wieś do Igiego prababci...kury...gęsi..wielkie podwórki..pieski kotki...hulaj dusza:-)
 
reklama
Antek z reguły jeżeli chodzi o twarde sprawy załatwia je między 7-8 rano;-)
całe szczęście , bo omijamy godziny spacerowe;-)W zeszłym roku natomiast nosiłam ze sobą worek na synkowe niespodzianki i sprzątałam jak po piesku;-)
 
Martynka w dzień też już odpieluchowana :-) nawet na spacery i na dzienne drzemki jest spokój z pampersami :-) cieszę się, bo dość szybko nam poszło! owszem zdarzają się jej wpadki, np. jak się zabawi albo zapatrzy na bajkę, ale już coraz rzadziej :-) (tak z raz w tygodniu ostatnim czasy) no i najbardziej jestem dumna z tego, że sama ściąga spodnie i majteczki i siada na nocnik! nie potrzebuje mojej pomocy :-) jeszcze tylko noce nam zostały, ale jakoś tak na razie nie uśmiecha mi się wstawać co jakiś czas i ją wysadzać, bo jakby, nie daj Bóg się rozbudziła, to nie byłoby spania ze 2 godziny ;-) , ona w nocy dużo sika (pampers jest przeważnie bardzo mokry).
 
reklama
Lotka jak Tom?
Moje dziecko od wczoraj sika gdzie popadnie.Nie chce iśc do łazienki za skarby...Drze się że nie chce a za chwilę sika w majtki. Już było tak dobrze,tzn. popuścił i wołał a ostatnio to wołał bez popuszczenia.
Co się dzieje? :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry