U na misiu ma swój nocnik a pawel swoj

(ale to tak na poczatku teraz juz odpuszcza misiowi sikanie)
Nocka u nas tak jak wczoraj

Było lekkie znowu obsikanie przescieradła, ale zmiana przescieradla i majteczek oraz sikanie do nocnika przebiegly juz bez zakłóceń, a było to po 24

Następna pobutka o 4 i mama wstała usłyszawszy te "dziwne" odgłosy dochodzące z dziecięcego łóżeczka i Paweł suchutki zrobił siku do nocnika i spał sobie smacznie do 8

))
Potem pięknie wołał ze 3 razy pod rząd. Już myślałam że sobie ze mnie jaja robił i za drugim razem pokazuje mi że już ma lekko majteczki mokre wiec lecimy szybko dalej dokończyć

)))))) Za trzecim razem po 10 minutach znowu piszczy, patrze na niego z niedowierzaniem a on się śmieje ze mnie- wyobrazacie sobie gówniarza małego - no i pokazuje mi kwaśną minę co w potocznej mowie oznacza kupę. To się dogadalismy. Ruszamy do kkościoła po 30 minutach od tego sikkania pod rzad i stoje z nim przy samochodzie a on chce trawke obsikac no to sikamy (4krople), potem w czasie jazdy znowu siku woła (3krople na trawke) Dojezdzamy do koscioła w suchych majteczkach - sukces jak dla nas. W kościele tez zawolal wyszlam z nim no a wtedy to juz ładnie obsikał trawkę

PP Teraz śpi i przed spaniem sikał dwa razy, raz przed mleczkiem, raz po mleczku. Czemu on mi się takk rozsikal to nie wiem, zawsze raz a konkretnie
Proponuje zrobić dopisek do tematy: "Nocnikowo-Trawnikowe akrobacje i zmagania rodziców"