reklama

nocnikowe akrobacje

Amelka tez jakis czas sie bala i robila w galotki, ale odkad sprobowala na sedesie, ja usiadlam naprzeciwko i ja przytulilam zrobila i stres minal i nie zdarzyl sie juz zaden wypadek wypadek:-)
 
reklama
Super !!!! widze ze odpieluchowanie juz idzie coraz lepiej. D. kupił Marcelkowi tydzien temu nakładke na sedes więc mamy hit nie do zastąpienia. Nocnik odszedł w zapomnienie. Najlepszą atrakcją jest robienie kupki bo wtedy jest magiczny odgłos "plumk" :-D:-D A i przez okno moze powyglądać. Pełem relaks i śmiechu kupe :-D:-D
 
u mnie nie chce tez na nocnik ( a było już tak fajnie) i robi w gacie.komunikuje że mu się chce bo ściska nóżki,rączką trzyma ale nie chce usiąść. myślę o nakładce na ubikację...
 
Gonia jeszcze na nocnik nie robi, choć wygląda że chce, ale... nie jarzy co i jak, w lidlu niedawno były klapy samozamykające się z nakładką dla dzieci, boska sprawa, Hanka ją uwielbia.:-D
 
Widziałam te klapy i nawet się zastanawiałam,ale za drogo.

Dziewczyny przyjdzie i czas na Wasze maluchy!!! :-) Miłosz ma 2,5 roku i dopiero teraz mama się wzięła za odpieluchowanie ale raz i dobrze :tak: od tygodnia nie używają pampersów ani w dzień ani w nocy. Zero wpadek. Także i Wy będziecie mieć TEN moment:tak:
A też ich glównym problemem była właśnie kupa. Potrafił krzyczeć "Miłek będzie robił kupę" i dalej na podłogę, mimo że obok nocnik :-D

No i warto popróbować z różnymi nocnikami, nakładkami, kubkami, sikaniem na Puchatka (Miłek staje nad nocnikiem i celuje w naklejkę misia ;-)). Kombinujcie laski, kombinujcie:-)
 
Gajka lubi siedzieć na nakłądce, ale nic tam nie robi. Za to do nocnika i owszem, ale obok na małych nocnikach musi najpierw pousadzać towarzystwo, czyli lalę i tygryska.
A dziś przyniosła sobie nocnik do pokoju rozebrała się do golaska, usiadła, zrobiła kupę, przyniosła nocnik do mnie, postawiła go na moich kolanach i zaśpiewała sobie 'sto lat' :-D
 
A ja wredna matka ubrałam dziecko w ogrodniczki wczoraj i nie zdążyła ich zdjąć...kupa trafiła do majtek. Ogrodniczki już trafiły na dno szafy! Widziałam że się męczyła nad nocnikiem, ale nie zajarzyłam że próbuje odpiąć spodnie:confused2:
 
No to dziunka możemy sobie podać ręce z tymi ogrodniczkami, tylko moje wylądowaly już w kartonie. Na szczęście tylko siku i reszta do kibelka, ale za nic nie moglam ich odpiąc, zacieły się chybva na złość.

Iza jeszcze się nasiedzi na kibelku :P
 
reklama
Wczoraj Gonia patrząc na robiącą Hankę oznajmiła "chce siku" , to babcia jej wyciąga pieluchę i .... okazało się, że jest w niej kupa :-D Postęp u Goni jest taki, że jak widzi, że Hanka robi, to potrafi stwierdzić - niestety po fakcie - "chce siku"... ale to już pierwsza oznaka chęci. Powiedziałam w żłobku i kobitki miały ją sadzać.. sama nie wiem czy to teraz dobry pomysł.. co Wy na to?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry