Podjęłam kolejną próbę odpieluchowania... ale chyba ten mój Tom wyjątkowo oporny....... od 8 rano do 11 skończyły mi sie majtki więc odpuściłam, wszystko sie suszy i nie mam go juz w co ubrac... mi sie nadal wydaje, że on się nie kontroluje świadomie, albo co, nocnik jest ok, jak go poprosze, to usiadzie, jak zapytam "gdzie sie robi siku" czy kupe, to oczywiście wskazuje na nocnik, a siurka bez ostrzezenia jak coś je albo pije, albo jak kucnie w trakcie zabawy. Musze dokupić drugie tyle gatek i znowu podejść do tego za parę dni, zeby sie nie zniechecil...
Asia latała bez majtów gdzie się dało
i weź tu skumaj moich rodziców 

Dosłownie!!! Już dawno nie zdarzyło się jej siusianie w nocy
Patrzę, a ona ma pod sobą samą ceratę