Wytrwałości kochana, to nie idzie tak raz dwa;-) raczej zrezygnowałabym z tego trzymania ją w mokrych ciuchach... rozbierz ją od pasa w dół i niech tak sobie lata, Asia właśnie w ten sposób szybko zajarzyła że nie siusia się na podłogę a do nocnika. Niech sobie siedzi na nocniku, w końcu raz zrobi i zobaczy jakie to fajne ;-) potem wspólne wylewanie siuśków i tak małymi kroczkami do przodu. Trzymam za WAS kciuki.
Asia uczyła się w sierpniu, a jeszcze długo zdarzały jej się wpadki, najgorzej było w październiku, myślałam że się cofnęła. Ale powoli wróciło wszystko do normy.