reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie „Butelkowe S.O.S. - chwila, która uratowała nasz dzień” i opowiedz, jak butelka pomogła Ci w rodzicielskim kryzysie! 💖 Napisz koniecznie Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców. Ekspres i sterylizator z osuszaczem od marki Baby Brezza

reklama

O wszystkim i o niczym, czyli jak dobrze być w ciąży :)

Mel bidulo zemdlej sobie to bedzie dla ciebie pretekst zeby sobie polezec troche:tak: :-D

Oj te powroty z polksi sa straszne, zawsze taka zawalona wracam a potem denerwuje sie bo w domu ni emw na to miejsca, a juz szczegolnie samochodem jak sie jedzie i przed swietami to juz sobie wyobrazam co wy tam za kongo macie:tak:
no i ktos to musi ogarnac, i padlo na ciezarowke ;-) :baffled:
my po ostatnim wyjezdzie do pl sam przywiezlismy sobie komody:tak:
bo tutaj nie ma takich jak moj tatus robi:tak:


z tym siusianiem to ja sredno co godzine , poltora ,czasami do dwoch wytrzymam ,wstaje i w dzien i w nocy.Robili badania pare dni temu i bylo oki wiec to chyba taka uroda ciazowa:tak: ;-) :baffled:
 
reklama
ale o spaniu milam napisac :dry:


no wiec tak jak kiedys siedzialam w nocy nie wiedzac co ze soba robic tak teraz spie jak aniolek no oczywiscie dalej na siku wstaje ale zasypiam jak tylko glowe do poduszki przyloze:tak: :-)
 
wyobrazcie sobie ze ja ze wstrzasem mozgu i wielkim brzuchem pojechalam wczoraj w nocy (o 1wyjazd) do londynu zawiezc siore na lotnisko:no:

ale pojechalam tylko dlatego ze zaczelo padac i ja bym siedzac w domu jobla dostawala ze tam cos sie dzieje:dry:
wiec wolalam dla swietego swojego spokoju zapakowac sie do sam i jechac z nimi:tak:

i dobrze zrobilam bo lalo cala droge i podruz trwala 2 razy dluzej niz normalnie , bo jakies renonty na drodze byly.:no: :no:
a w powrotnej drodze to ja juz sie z tylu wlnelam kocykiem przykrylam i sobie lezalam , spac sie nie dalo ale wyciagnelam chociaz brzuchop troche i odpoczywalam,


potem do 16 spalismy:tak:

zakupy i naprawanianie karnisza do 1 :szok: :szok: a moj mezus do pracy o 5 wstal bidula:tak:
 
Odnośnie cukrzycy ciążowej.Niezbędne jest utrzymanie diety i w zależności od wyniku sprawdzanie poziomu cukru za pomocą glukometru. Ja musiałam takie urządzenie wypożyczyć i 4 xdziennie kłóć sie w paluszek, robić odczyt i prowadzić ewidencję wyników. Chodziło o to by wyeliminować z diety te produkty po których cukier skacze. Nie chodzi bowiem tylko o słodycze, mi np. podnosił się cukier po maśle(?). Córeczka urodziła się zdrowa ale spora - 3860 g, w terminie. Cukrzyca ciążowa nie jest dużym zagrożeniem dla dziecka ale lepiej uważać. Teraz na szczęście nie mam tego problemu, rzadko się to zdarza więc się nie przejmujcie :).
 
Milokuwstrząs mózgu????co Ci się stało?Odnośnie zakupów ciuszków dla dzieci na Allegro. (adres www.allegro.pl)Uważam, że to wspaniała okazja na zakup fajnych, firmowych ciuszków. Dla mojej królewny już niejednokrotnie kupowałam ale tylko w zestawach - to się bardziej opłaca. Naprawdę polecam.
 
ja w nocy wstaje srednio raz na siku - tak kolo 4/5 nad ranem

no i dzisiaj siku obudzilo mnie o 4.30 i juz od tej godziny nie spalam :wściekła/y: bo:

-wstawaniem obudzialam Tole i mnie zaczela kopac
-zaczely mnie bolec biodra od lezenia na boku i co chwile zmienialam pozycje
- jak corcia przestala kopac to cos mi w lewym uchu zaczelo stukac i poczatkowo myslalam, ze to jakas sasiadka na szpilkach schodzi po klatce schodowej...ale w koncu uznalam, ze cos ona za dlugo schodzi i sie skapnelam, ze to w uchu mi wali :wściekła/y:
- w koncu ucho sie uspokoilo to znowu Tola sie obudzila i zaczela wypychac lapke i nozke po przeciwnej stronie brzucha przez co myslalam, ze mi brzuch rozerwie :rolleyes:

no i w koncu o 7.30 zadzwonil budzik, ze czas wstac na badania... :nerd:
 
no niestety ale tylko lekki :no:

pare dni temu spadlam ze schodow:no: i rypnelam sie glowa w schoda

ja bede zyla ale najwazniejsze ze synusiowi nic sie nie stalo:tak:


na obkupuje ebay tzn chce kupic takie wieksze troche ciuszki na 3-6 na maj -czerwiec i narazie sie wstrzymuje tylko obserwuje cis eie tam dzieje.

chyb anjpierw zobacze jak maly bedzie rosl.
chociaz na przykaladzie rodziciow , bedzi erosl jak na drozdzach:-D :-D
 
jestem juz po ;-)


z opowiadan myslalam, ze bedzie tragicznie, a wcale tak nie bylo
owszem - ta zawiesina do picia smaczna super nie jest, ale daje rade...jest po prostu bardzo slodka :happy:
najgorsze jest kilkanascie pierwszych minut - wtedy organizm najbardziej reaguje na ta slodycz i krotko po tym jak wyszlam z gabinetu i usiadlam sobie w poczekalni, weszla po mnie inna ciezarowka i slysze taki tekst "zwymiotowalam :-( "....
no i wtedy pierwsza mysl "o kurde, no to zaraz pewnie mnie zlapie i bedzie jazda" :szok:

ale nie zlapalo ;-)

czulam sie tak w miare dobrze ... na poczatku troszke zrobilo mi sie goraco, ale potem juz luzik...

tylko do tej pory mam posmak tej glukozy w ustach mimo, ze juz zjadlam kanapke i popijam gorzka herbate...no i odbija mi sie ta glukoza

ogolnie jednak nie taki diabel straszny jak go maluja i moj organizm w miare dobrze przyjal ta dawke slodkosci :-)


oby tylko wyniki byly jeszcze dobre :-p
 
reklama
Odnosnie skurczy, to mam je od 16 tc :wściekła/y: Biore lekarstwa, ale one tylko troche je oslabily. Moj gin twierdzi, ze najgorzej, jesli powtarzaja sie regularnie np. co 10-15 minut. No i wazne, zeby szyjka sie nie skracala i zeby rozwarcia nie bylo. Mnie co prawda sie juz skrocila, ale ma jeszcze ponad 3 cm. W poniedzialek mam wizyte. Bardzo wazna. Gin powie mi czy moge jechac do domu na swieta :-) Ostatnio powiedzial, ze raczej tak, zagrozenia nie widzi, ale jeszcze chce mnie widziec przed wyjazdem. Trzymajcie kciuki.
 
Do góry