Aniołek - raczkowaniem, siedzeniem i przewrotami na brzuszek to Ty sie tak nie martw - jest jeszcze czas. Przemek też się sam nie umie przewrócić na brzuszek z pleców (jedynie w drugą stronę). Do raczkowania to daleeeeka droga, on dopiero jakoś od 3 dni kombinuje coś z pełzaniem, ale na razie to tylko wokół własnej osi mu wychodzi. Siedzieć sam bez podpórki też nie umie bo leci na boki. Jak ja siądę w rozkroku i posadzę go między swoimi nogami to siedzi, ale tak sam to parę razy mu się udało przez kilka sekund usiedzieć, a potem na bok leci.
Ząbki to indywidualna sprawa kiedy wyjdą. To jest zaprogramowane w genach i nie masz na to żadnego wpływu. Ale z tego co się orientuję to jest chyba przyjęte że dzieci zaczynają ząbkować na ogół w okolicach pół roczku, ale niektóre szybciej, niektóre wolniej.
Tym śmiechem i gaworzeniem chyba bym się też zmartwiła. Ale skoro była badana i słuch jest w porządku, aparat mowy też to może rzeczywiście po prostu mało rozmowna będzie. A uśmiecha się tak bezgłośnie, czy też nie?