reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

od kiedy można dawac wcześniakom coś więcej niż mleko????

Dołączył(a)
28 Styczeń 2007
Postów
5
Miasto
olsztyn
:confused: Witam, jestem mamą dwóch chłopaków urodzonych w 34 tygodniu, 29 stycznia skończyli 4 m-ce. W zeszłym tygodniu w poradni ryzyka usłyszałam, że dorównali już do dzieci donoszonych. Zastanawiam się tylko kiedy mogę zacząc wprowadzac coś innego niż mleko- teraz piją jeszcze Bebilon 1 ,chociaż jak skończę te opakowania co mam kupię już chyba Bebilon2. A co do tego? Pozdrawiam;-)
 
reklama

Kunda

Mama Maciusia i Adasia
Dołączył(a)
26 Listopad 2005
Postów
5 003
Miasto
sląsk
ja urodziłam Maciusia w 35tyg i juz od 4 miesiaca podawałam soczki najpierw jednoskładnikowe potem dwu i zaczełam tez podawac deserek z jabłuszka, ale u nas zgaodziła sie pani doktor poniewaz Macia był od poczatku na sztucznym bebiku:-)

Sprubuj podac troszeczke soczku jabłkowego i poobserwuj
 

oyate

Początkująca w BB
Dołączył(a)
3 Styczeń 2007
Postów
21
Moje córeczki urodzone w 36tc z wagą 1750 i 2000 zaczęły dostawać posiłki stałe jak skończyły 4 miesiące i nie było problemów.

Synek urodzony w 34tc (2070) dostaje pokarmy równoznaczne z wiekiem skorygowanym. U niego pediatra kazała czekać 2 tygodnie i podawać normalnie nowe posiłki, ale jak mu dałam to wszystko się skończyło wielkiem bólem brzuszka!! Więc poczekałam aż powinien skończyć 4 miesiące i dopiero wtedy zaczęłam podawać nowe pokarmy, i wszystko było już dobrze.
pozdrawiam!!
 

Ila

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
14 Październik 2006
Postów
117
Mój synek urodził sie w 36 tyg i zaczęłam mu podawać soczki, kaszki jak skończył 4 miesiące a kleik to nawet wcześniej do mleka dodawałam. Mimo, ze był wcześniakiem i korygowano mu wiek to potrzebował dużo jedzonka i dlatego pani doktor pozwoliła.
 

Asia 85

Aktywna w BB
Dołączył(a)
19 Kwiecień 2007
Postów
83
Mój synek urodzony w 32 tyg.ciąży od 1 miesiąca podajem mu cherbatki z rumianku i antykolkowe a teraz ma 2,5 mies. i dajem mu cherbatki z jabuszkiem i melisą na uspokojenie i z kopru.:happy:
 

Asia 85

Aktywna w BB
Dołączył(a)
19 Kwiecień 2007
Postów
83
Mójsynek ma 5 miesięcy i dajem mu Bebiko2 z kleikiem gryczano-ryżowym,Bebiko2 Omnen,i kaszki z Nestle i Bobovita bananowo-ryżową,ryżowo-brzoskwiniową. Najlepiej lubi bananowo-ryżową.:-)
 
Dołączył(a)
16 Styczeń 2007
Postów
4
Miasto
Wrocław
Moja córeczka jest wcześniakiem thdz. 36/37 z niską wagą urodzeniową 2050g. Po skończeniu 4 mies. dostaje soczki i deserki. Niestety nie mogę podawać jej za często marchewki i ryżu, bo ma po nich zaparcia. Uwielbia za to dynię z ziemniakami, a do mleka dodaję jej kleik kukurydziany.
 

MamaMałgosi

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
4 Listopad 2007
Postów
41
Moje maleństwo urodziło się na przełomie 31 i 32 t.c., ale ponieważ miało problemy z robieniem kupki (leniwa perystaltyka, a zalegająca kupa fermentowała), zaczęlismy dawać jabłko w wieku 3,5 miesiąca (metrykalnego, nie korygowanego). Toleruje bardzo dobrze. Dziennie wypija 60 ml soku pomieszanego z przecierem i prawie zawsze udaje się ją namówić na kilka łyżeczek przecieru dosłodzonego glukozą.
 

mamoośka

Fanka BB :)
Dołączył(a)
5 Październik 2007
Postów
6 506
Moja mała urodziła się w 25/26 tyg. i dopiero w 6 miesiącu życia mogłam zagęszczać jej mleczko kleikiem a w 7 miesiącu podawać soczki i zupki.To wszystko zależy od lekarza kiedy i co pozwoli podawac.Na własną ręke lepiej tego nie robić bo można napykać biedy.Wcześniaki mają słabiej rozwinięty układ pokarmowy i nie należy z tym sę spieszyć
 
reklama

MamaMałgosi

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
4 Listopad 2007
Postów
41
Tak tez nam powiedział pediatra - spieszyc się nie ma co, mozna co najwyżej próbować. Małgosi jabłko dobrze zrobiło, ale na zapierającą marchew czy kaszke jeszcze bym się nie zdecydowała...
 
Do góry