Cześć dziewczyny - jestem mamą prawie 4-letniego Szymonka i 10-miesięcznego Jasia - temat odchudzania po ciąży jest mi niezmiernie bliski. Jestem też dietetykiem i oferuję pomoc "koleżeńską" więc mnie nie wywalajcie jako spamowiczkę bo nie mam zamiaru spamować. Po prostu jeśli macie jakieś pytania to pytajcie, ja chętnie odpowiem. A gdyby któraś potrzebowała bardziej indywidualnego podejścia to niech pisze na priv.
Kilka zasad w które wierzę:
- nie ma "diety cud" podarujcie sobie dukany, diety kwaśniewskiego, kapuściane, kopenhaskie, south beach bo to wszystko, owszem działa ale krótkoterminowo i bardziej rozregulowuje organizm niż działa na jego korzyść. Dieta musi być skrojona pod was, uwzględniać to, co lubicie a czego nie. Musi wynikać z bardzo wnikliwej obserwacji własnego ciała, po prostu "być WASZA" i waszej rodziny. Posiadanie maluszka jest doskonałym pretekstem do przejścia na jasną stronę mocy i przy okazji schudnięcie

)
Aha - nie będę, krzyczeć, poniżać, zadzierać nosa bo sama jestem kobietą, która uwielbia czekoladę i ma 3 kg za dużo na biodrach

- mój wybór
