• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Odejście wód płodowych w 35 tygodniu

reklama
@kamiliszek co u Was słychać? Jesteście jeszcze w dwupaku czy dziecię postanowiło już poznać świat z innej perpektywy? [emoji4] daj znać w wolnej chwili jak sytuacja, bo bardzo mocno nadal za Was trzymam kciuki [emoji6][emoji173]
Hej. Jesteśmy jeszcze w dwupaku. Zostaliśmy wczoraj podłączeni do oxytocyny na wywołanie skurczy, jednak mój syn ma inne plany i postanowił nigdzie się nie wybierać 😒 dalsza nasza droga nie jest znana, i plany dziecka też 🙄😉 dziękuję za troskę 😘
 
Hej. Jesteśmy jeszcze w dwupaku. Zostaliśmy wczoraj podłączeni do oxytocyny na wywołanie skurczy, jednak mój syn ma inne plany i postanowił nigdzie się nie wybierać [emoji19] dalsza nasza droga nie jest znana, i plany dziecka też [emoji849][emoji6] dziękuję za troskę [emoji8]
Łobuziak mały, wyciągnął korek z wanny i teraz boi się pokazać [emoji28]
Który tc jest teraz? Jeśli chcą już wywoływać poród to może spróbuj takich sposobów jak masarz brodawek. Choć może lepiej jeszcze zaczekać parę dni skoro synek sam się nigdzie nie wybiera o ile ktg i inne badania są ok.
Ja teraz jestem w 28tc i boję się że będę miała powtórkę z rozrywki. Choć wiem że takie sytuacje zdażają się bardzo rzadko to jakiś taki lęk mi pozostaje z tyłu głowy.
 
Odzywaj się, masz tutaj już grono mamusiek które Wam bardzo mocno kibicują ☺️
Już dwa razy dzień po dniu byłam podłączana do oksytocyny, która nic nie pomogła. Dodatkowo dostałam 2 zastrzyki domięśniowo które mają na celu rozluźnić szyjke macicy i spowodować jej rozwieranie, co też nie pomogło. Przez oksytocynę bóle były tak bolesne, że nie wiem jak to przetrwałam. Nie wiem też jakie są plany względem mnie, co dalej planują lekarze. Z tego co wiem to po nie udanej indukcji porodu (w moim przypadku już 2 razy) powinna zostać wykonana cesarka. Skurcze były, ale bez rozwarcia. Czasami czuję się jak królik doświadczalny 😥
Odzywaj się, masz tutaj już grono mamusiek które Wam bardzo mocno kibicują ☺️
 
Już dwa razy dzień po dniu byłam podłączana do oksytocyny, która nic nie pomogła. Dodatkowo dostałam 2 zastrzyki domięśniowo które mają na celu rozluźnić szyjke macicy i spowodować jej rozwieranie, co też nie pomogło. Przez oksytocynę bóle były tak bolesne, że nie wiem jak to przetrwałam. Nie wiem też jakie są plany względem mnie, co dalej planują lekarze. Z tego co wiem to po nie udanej indukcji porodu (w moim przypadku już 2 razy) powinna zostać wykonana cesarka. Skurcze były, ale bez rozwarcia. Czasami czuję się jak królik doświadczalny [emoji26]
Ojej wspójczuję Ci a gdzie jestes co to za szpital, który stopien referencyjności?
U mnie byl ten komfort ze zaczelam sama rodzic ale fakt szyjka byla tak twarda ze myslalam ze zejde przy skurczach a tam dopiero 3cm rozwarcia, więc doskonale rozumiem przez co przechodzisz... dostałam znieczulenie i dalsza cześć porodu to juz była bajka, naprawde bardzo dobrze wspominam mój poród.
Może w takiej sytuacji popros lekarza prowadzacego o cesarkę [emoji2368]
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ojej wspójczuję Ci a gdzie jestes co to za szpital, który stopien referencyjności?
U mnie byl ten komfort ze zaczelam sama rodzic ale fakt szyjka byla tak twarda ze myslalam ze zejde przy skurczach a tam dopiero 3cm rozwarcia, więc doskonale rozumiem przez co przechodzisz... dostałam znieczulenie i dalsza cześć porodu to juz była bajka, naprawde bardzo dobrze wspominam mój poród.
Może w takiej sytuacji popros lekarza prowadzacego o cesarkę [emoji2368]
Leze w Opolu na Reymonta. 3 stopień referencyjnosci. Wspomniałam dzisiaj coś o cesarce to tylko zostałam obrzucona złym spojrzeniem. Nie wiem dlaczego tak uparli się na poród naturalny. Dzisiaj odpoczywam ale za to jutro znowu będą mnie podpinać pod oksytocynę, co woła o pomstę do nieba
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry