Ale czemu jednorazowe? W sensie jaki to problem, żeby to potem załozyć drugi raz?
Ja to na palcach jednej ręki wyliczę ubranka, ktore wywaliłam orzez plamy. Jakoś tak wszystko mi się dopiera. Jak nie za pierwszym praniem, to za kolejnym. Nie szczypię się, czasem poplamione ubranko przeleży kilka dni w misce zanim je wypiorę, a zapierałam zawsze tylko jak kupą się ubrudziło.
Może właśnie to przez to, że macie te tanie materiały? Nie wiem, ja nie lubię jakości ubrań z pepco, więc tam nie kupuję, ale z sinsaya, C&A, H&M normalnie mi wszystko schodzi. A moj syn to fan sosu pomidorowego.