• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Odskocznia;))))

reklama
o to co ostatnio ale wczoraj to juz nie wytrzymalam i wkoncu wybuchlam.... caly dzien latam ze sciera i sprzatam te cholerne kurze zeby nie gadal jak przylezie co i tak jest jak walka z wiatrakami przy tym cholernym remoncie... w kuchni pozmywane posprzatane a on wchodzi i juz na mnie ze CO CALY DZIEN TO ZA MALO????? to pytam co mu znow nie pasuje.... no i jakiegos okrucha zobaczyl na stole!!!!!! no SZLAK MNIE JASNY TRAFIL...... w zyciu mu sie nie dogodzi...... latam jak glupia scieram wszystko co sie da a on mi kurna jeczy bo cos na stole lezy co nie POWINNO LEZEC!!!!!!!!!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Ojojojoj Twój Tom by ze mną dnia nie przeżył z otwartością się przyznaję, że nienawidzę sprzatać prać nie umiem i jestem bałaganiara taka jestem i już nie przeszkadza mi kurz na szafkach nieodkurzony dywan no nic ( odwieczny powód sporów z Mamą ale to już mniej ważne) więc od pierwszego dnia jak zamieszkałam z Łukaszem miał jasno przedstawione to, że moje miejsce jest w kuchni i dogadzaniu mu a on jest od sprzątania i już nie będę robić niczego na siłę teraz jak go nie ma to machne czasem szmatką by było w miare czysto i poodkurzam z raz na tydzień ale to wszystko :-p A jak by mi kiedyś ktoś powiedział że coś lezy gdzieś gdzie nie powinno to ..... brak gwiazdek tu na takie słowa i jak nie pasi to ręce ma nie ??
 
ostatnio sie pytam gdzie jest moja swieczka co sobei postawilam w kuchni na parapecie a on mi na to ze schowal bo juz jedna tam stoi i za duzo rupieci stawiam...... na stole w kuchni nie moze stac NIC.....!!!! tak jak ym chciala sobie opukladac wszystko to za chwile mi zniknie i potem jest klotnia ze znow bajzel
 
ostatnio sie pytam gdzie jest moja swieczka co sobei postawilam w kuchni na parapecie a on mi na to ze schowal bo juz jedna tam stoi i za duzo rupieci stawiam...... na stole w kuchni nie moze stac NIC.....!!!! tak jak ym chciala sobie opukladac wszystko to za chwile mi zniknie i potem jest klotnia ze znow bajzel

Wybacz ale coś z tym musisz zrobić wiesz co będzie jak będzie srugie dziecko? Dziewczyno on Cię wykończy psychicznie nie daj się
 
reklama
No ja ci w tym pomogę, nie znoszę takiego zachowania.....i nawet nie toleruję.....
Ja bym rzuciła wsio w pisssssstttuuuu i nic nie robiła niech sam robi......:zawstydzona/y:

on zrobi sam ale potem pol dnia mi wypomina ze ja nic nie robie ze za caly dzien nie mam czasu nawet ze stolu zetrzec..... !!! kiedy ja tam nic nie widze a on ojrzy tak jak wczoraj jakis okruszek!!!!


my sie o nic innego nie klocimy....... wcieczie tylko bo cos nie odstawione na miejsce bo to bo tamto aaaaaaaaaaa:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry