• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Odskocznia;))))

reklama
dzień dobry dziewczyny...

Madziu nie mogę przestać o Tobie myśleć... Tak bardzo wierzyłam, że się uda... :-(:-(Wprawdzie nie udzielam się na odskoczni, ale śledziłam Twoje losy... Przede wszystkim dlatego, że tak jak Ty przeżyłam dwie straty i nie mam żadnego "ziemskiego" dziecka... Dlatego tez tak mocno wierzyłam, że trzecia ciąża po naszych przeżyciach może się udać .... :-(:-(:-(:-(:-(:-(W momencie, kiedy zobaczyłam Twój post poczułam, jak moje światełko w tunelu przygasa.... :-(:-(

Jednak nadal wierze, że kiedyś jeszcze będzie cudownie... :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
Ostatnia edycja:
Echhh życie jest niesprawiedliwe tyle ciąż jest usuwanych, tyle dzieci zostawianych a ci co tak bardzo je pragną nie mogą ich mieć i muszą przez to wszystko przechodzić...i jaki tu boski plan??
ja nie widzę żadnego planu...
widzę tylko ból i cierpienie, które ON na nas zsyła
tylko ja cały czas nie mogę pojąc
DLACZEGO?!

 
dzień dobry dziewczyny...

Madziu nie mogę przestać o Tobie myśleć... Tak bardzo wierzyłam, że się uda... :-(:-(Wprawdzie nie udzielam się na odskoczni, ale śledziłam Twoje losy... Przede wszystkim dlatego, że tak jak Ty przeżyłam dwie starty i nie mam żadnego "ziemskiego" dziecka... Dlatego tez tak mocno wierzyłam, że trzecia ciąża po naszych przeżyciach może się udać .... :-(:-(:-(:-(:-(:-(W momencie, kiedy zobaczyłam Twój post poczułam, jak moje światełko w tunelu przygasa.... :-(:-(

Jednak nadal wierze, że kiedyś jeszcze będzie cudownie... :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Witaj daa

To masz tak jak ja po dwóch poronieniach miałam iskierkę nadzieji jak Madzia pisała, że jest w ciąży, byłam pewna, że tym razem się jej uda...teraz boje się sama próbować i chyba podświadomie przestałam wierzyć, że się uda, bo czemu ma mi się udać skoro tyle dziewczynom się nie udaje..

Dobrze, że choć Ty masz jeszcze tą wiarę ja ją zaczynam tracić...

ja nie widzę żadnego planu...
widzę tylko ból i cierpienie, które ON na nas zsyła
tylko ja cały czas nie mogę pojąc
DLACZEGO?!


Na to pytanie nie uzyskasz odpowiedzi nigdy
 
Danula mój suwaczek odliczający dni do staranek mknie jak szalony, a ja zamiast się cieszyć - boję się, przeraźliwie się boję... Po pierwszej starcie myślałam, że drugiej nie da się przeżyć...Dało się... Jednak nadzieja jest mniejsza.... Mam zamiar nigdy się nie poddawać, ale boję sie, że gdyby spotkała mnie trzecia strata, to stracę jeszcze więcej tej nadziei, która daje mi siły do tego wszystkiego do w życiu robię, do czego dążę....
 
Danula mój suwaczek odliczający dni do staranek mknie jak szalony, a ja zamiast się cieszyć - boję się, przeraźliwie się boję... Po pierwszej starcie myślałam, że drugiej nie da się przeżyć...Dało się... Jednak nadzieja jest mniejsza.... Mam zamiar nigdy się nie poddawać, ale boję sie, że gdyby spotkała mnie trzecia strata, to stracę jeszcze więcej tej nadziei, która daje mi siły do tego wszystkiego do w życiu robię, do czego dążę....

To boimy się tego samego...ja jak byłam drugi raz w ciąży byłam pewna, że tym razem się nam uda, że nie możliwe jest, żeby znowu spotkało nas to co za pierwszym razem a jednak stało się ciąża znowu była martwa....teraz robie badania sprawdzam i przygotowuje się nie wiem jak przeżyje gdy nie uda się nam kolejny raz, nie wiem czy dam radę próbować po raz kolejny, czy podniosę się po kolejnej dawce bólu, żalu i rozczarowania.....ale mimo tego chce spróbować bo o niczym tak nie marzę jak o tej kruszynce którą będe mogła przytulić
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry