• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Odskocznia;))))

reklama
ja też zmykam... jakos dzisiaj weny brak... bo niby o czym tu pisac...ech

Danusia,Wiola, Rudzia, Majsi, Daa, Ewelinka zyczę Wam udanego popołudnia i wieczoru:) a rano zapraszam na kawkę...

MAdziu jestem całym sercem z Tobą !!!!
 


Widzisz tę dwójkę dzieciaków?!
To są dzieci mojego rodzonego brata...
Obok nich powinna być jeszcze dwójka...
starszych...
Moja bratowa, zanim urodził się Damian,
poroniła 2 razy...
Więc nie załamuj się
nie trać nadziei
bo tu masz przykład,
że po dwóch poronieniach można spokojnie donosić kolejne ciąże....
 
ja też zmykam... jakos dzisiaj weny brak... bo niby o czym tu pisac...ech
Danusia,Wiola, Rudzia, Majsi, Daa, Ewelinka zyczę Wam udanego popołudnia i wieczoru:) a rano zapraszam na kawkę...
MAdziu jestem całym sercem z Tobą !!!!

Pa miłego popołudnia



Widzisz tę dwójkę dzieciaków?!
To są dzieci mojego rodzonego brata...
Obok nich powinna być jeszcze dwójka...
starszych...
Moja bratowa, zanim urodził się Damian,
poroniła 2 razy...
Więc nie załamuj się
nie trać nadziei
bo tu masz przykład,
że po dwóch poronieniach można spokojnie donosić kolejne ciąże....

Śliczne dzieciaki....Wiola ja wiem o tym ale jak się czyta, że w jednym dniu albo w ciągu dwóch tyle aniołków nowych...nadzieja ulatuje, strach zostaje przed kolejną próbą..
Ale jak się znam na pewno spróbuje, może tylko raz ale spróbuje....choć pewnie strach będzie większy jak radość z II na teście
 
Pa miłego popołudnia



Śliczne dzieciaki....Wiola ja wiem o tym ale jak się czyta, że w jednym dniu albo w ciągu dwóch tyle aniołków nowych...nadzieja ulatuje, strach zostaje przed kolejną próbą..
Ale jak się znam na pewno spróbuje, może tylko raz ale spróbuje....choć pewnie strach będzie większy jak radość z II na teście

Strach pozostanie zawsze...
bez względu na wszystko...
tylko nie możemy pozwolić mu sobą zawładnąć....

Do zobaczenia jutro dziewczynki...
 
reklama
Witajcie kochane ponownie.....
Siedzę i płaczę....już nie dam rady.....jestem bezsilna......po prostu załamałam ręce....nie wiem o co w tym wszytskim chodzi??? Czy ja jestem złym człowiekiem, że Bóg mnie tak każe, czy po prostu wystawia mnie na próbę...wymiękam .....nie mam siły walczyć z "wiatrakami".....wszystkich pocieszać...być zawsze w 100% dla każdego....pomagać....a ja??? Gdzie ja qrfa jestem w tym wszystkim? Przepraszam dziewczynki, ale po prostu nie mogę wytrzymać...muszę w końcu porządnie wszystko wypłakać, wyrzucić z siebie.....wybaczcie....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry