WIOLA.........
Żyj z dnia na dzień.
Zajmuj sie sprawami biezącymi najlepiej jak potrafisz, nie myśl o przyszłości ani o przeszłości.
Czerp otuchę z rachunku prawdopodobieństwa.
Prawdopodobieństwo wydarzenia się złych rzeczy jest najczęściej bardzo malutkie.
Pogódź się z tym co nieuniknione.
Trzeba wyciągnąć konsekwencje z niepowodzeń i nie tracić motywacji, dobrze obrazuje to fragment pewnej bajki:
Na każdą biedę, którą nosi ziemia,
albo jest lekarstwo albo też go nie ma.
Jeżeli jest spróbuj je odnaleźć,
Jeżeli nie ma, nie myśl o tym wcale.
Wyznacz limit strat.
Żaden problem nie zasługuje na to aby przejmować sie nim bez umiaru i bez końca, szkoda zdrowia swojego i bliskich.
Zachowaj właściwe proporcje.
Są rzeczy, którymi nie warto zaprzątać sobie głowy. To błachostki. Są sprawy doniosłe i całkowicie drugorzędne. Jeśli nauczysz sie je rozróżniać odpadnie Ci połowa zmartwień. Kto śpieszy z otuchą i pomocą ten rzadko kiedy ma powód do zmartwienia.
Staraj się być zajęty.
Gdy coś Cię trapi znajdź sobie szybko jakieś zajęcie, zrób coś na co od dawna miałeś ochotę, zacznij czegoś się uczyć, albo zwróć uwagę na potrzeby ludzi w swym bliższym i dalszym otoczeniu. Kto sprawia ludziom radość ten od razu nabiera lepszego mniemania o sobie.