reklama

Odskocznia;))))

wczoraj mnie wypuscili o 1 w nocy bylam juz padnieta wiec nic nie pisalam.... wciaz krwawie ale nie jest to odrywajace sie lozysko.... prawdopodobie czop sluzowy.... stad te plamienia... czyli akcja POROD tuz tuz.... juz wcozraj sie obawiali skurczy ale na szczescie wszytsko sie uspokoilo ;)

No no kochana telefon noś przy sobie co zdążysz go zabrać ze sobą ;-), bo wiesz my musimy być na bieżąco :-)

Właśnie chyba nie........:no: ech.....nawet nie chcę "TEGO" pisać....
No to już wiemy co się z NIĄ dzieje ha ha ha wywołały wilka z lasu ;-)MARTA cześć***
Amator czekoladek sie cholibcia znalazł.....jakby któryś do moich czekoladek się dorwał to pogoniłabym z mietłą....:-D:-D:-D

Ale co nie?? Coś się dzieje?? Hmmm teraz mnie zmartwiłaś
Ja bym pogoniła darmozjada :-D
 
reklama
dzis mam jeszcze na 11 wizyte u poloznej i zobaczymy co ona zadecyduje... jesli tak bede plamic bez konca to mnie wezma do szpitala ale nie chca wywolywac porodu bo nie mam skurczy ani rozwarcia wiec chca aby maly siedzial w brzuchu jak najdluzej... mam lezec nie dzwigac jak najmniej sie ruszac.... moze wytrzymam jeszcze tydzien....

Zobaczysz co powie położna kurcze ale szybko by to poszło :sorry2:
 
kochane ja tak z doskoku bo musze cosik zjesc i troche sie do pozadku doprowadzic bo pozniej do poloznej brykam :)
ale maly cisnie niesamiwicie na dol brzucha cos mi sie wydaje ze nie dam rady jeszcze przez tydzien chodzic w dwupaku :D
 
reklama
Powiedzmy, że Ci wierzę ale ok nie pytam już

A jak w pracy?? Bo nic się nie chwalisz?

;-)
A w pracy...hm....zapier****, że nie wiem jak się nazywam :baffled: na szczęście 2 dni wolnego....w sobotę robiłam, więc mi się należy....ogólnie dobrze mi sie pracuje, jestem w swoim żywiole, ale roboty jest od cholery....no i dostałam już PIERWSZĄ WYPŁATĘ :-D:-D:-D:-D:-D której prawie już nie ma, bo trza było grzejniki kupić....bo zapomniałam napisać, ale mam rozpierdzielnik w domu....pisałam Ci....:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry