Danula
czekam ciągle czekam.....
Wiesz nie mam wyjścia, muszę sobie jakoś poradzić, to leży w moich obowiązkach, więc chciał czy nie, łeb pod pachę i na przód! Ale dzięki za wiarę we mnie...
Wiem, że fajka nie odstresowuje, to tylko wymówka...i głupota...no cóż...najwyraźniej inaczej nie potrafię się odstresować - przynajmniej w robocie...a nerwówka - tu nie chodzi tylko o pracę, przecież wiesz...dużo sie dzieje to i nerwówka...
No właśnie "coś" się zmieniło...i nie wiem już nic...iw wiem kochana, że mogę zawsze i wszędzie - dziękuję***
Dasz radę kochana pierwsze koty za płoty i zobaczysz, że nie taki wilk straszny jak go malują...wierze w Ciebie bo Cię znam :-)
Kochana jak masz taką nerwówkę to może wyrwij się ja jedno popołudnie gdzieś sama posiedź pochodź albo co sobie tam wolisz...mi takie wypady pomagają...a może napisz meila do kogoś zaufanego wygadaj się to pomoże?? Choć przytulę szkoda, że nie mogę inaczej pomóc... :-(

