reklama

Odskocznia;))))

Duchem cały czas jestem przy Tobie :***

Jak se wytne kręBosłup to miętka się zrobię bardzo ;-) mówisz, że da się wtedy jakoś uzupełniać??

Wiem, że sny nie biorą się znikąd ale taki dziwny był jak nigdy no i Tata też w nim był a śnił mi się w sumie po śmierci może z dwa razy

Wiem i dziękuję***
S będzie zadowolony, żeś taka giętka...w dzisiejszych czasach wsio się da...nic mnie nie zdziwi ;-)
Może kochana na cmentarz należałby iść....mnie jak się babcia czy Arturek śni to znaczy, że czas na cmentarz iść i światełko zapalić....
 
reklama
ano sie napracuje ;-)
ojoj... helikopterem...ech... uwielbiam...chętnie bym sie zamieniła :-)
nie bój się... napewno nic się złego nie będzie działo :tak:

Nie wiem czy źle czy dobrze.... przeżywasz to na swój sposób... bez łez :*
zawsze Ewelinko :*** ja wiem... bo Ty uparta dziewczynka jestes:)

nie wiem czy Wam mówiłam... ostatnio obudziłam się i poprostu poczułam że musze jechac na grób najwspanialszego człowieka mojego życia...mojego dziadzia...
podjechałam do babci i pytam się czy nie chce ze mna jechac... a moja ciocia na to... że jest w szoku... że dzisiaj śniło się jej że dziadziuś przyszedł do naszego rodzinnego domu i mnie szukał...

No w swoim żywiole jest....kochana to może jak przyjedziesz do nas to jakiś locik załatwimy nad pasem? Albo może skok na spadochronie he? Przeszkolę Cię....;-)

No właśnie ponoć źle jak się nie płacze....tylko czemu ja mam płakać...skoro wiem, że raz - to nic nie da....dwa - kruszynce jest tam lepiej............

Czasem sny mają swoje przesłanie.....ja w nie wierzę...
 
ano sie napracuje ;-)
ojoj... helikopterem...ech... uwielbiam...chętnie bym sie zamieniła :-)
nie bój się... napewno nic się złego nie będzie działo :tak:
Nie wiem czy źle czy dobrze.... przeżywasz to na swój sposób... bez łez :*
zawsze Ewelinko :*** ja wiem... bo Ty uparta dziewczynka jestes:)
nie ma wesela... to ślub cywilny :tak: tylko ślub... take mała imprezka jest ale dopiero za tydzien :tak:wierzę ;-)
Kochana bez kręgosłupa chyba nie da rady... mam nadzieję że jednak wyleczysz to paskudztwo jak najszybciej i że już ostatni raz Cię boli :tak:
dziwny.... ja zazwyczaj nie zastanawiam się nad swoimi snami... bo jak za długo myśle to wkręcam sobie takie dziwne rzeczy ...
nie wiem czy Wam mówiłam... ostatnio obudziłam się i poprostu poczułam że musze jechac na grób najwspanialszego człowieka mojego życia...mojego dziadzia...
podjechałam do babci i pytam się czy nie chce ze mna jechac... a moja ciocia na to... że jest w szoku... że dzisiaj śniło się jej że dziadziuś przyszedł do naszego rodzinnego domu i mnie szukał...

Sny mają coś w sobie to fakt, mi sie kiedyś śniło, że koleżanka z mężem ginie w wypadku na dwupasmówce na Wisłe zadzwoniłam do niej bo coś mnie tak tknęło i okazało się, że rzeczywiście jadą, jakoś ich przekonałam, żeby jechali póżniej oczywiście wzieli mnie za wariatkę ale dzięki temu żyją bo ten wypadek rzeczywiście się zdarzył i oni byli by w samym jego środku.....ale to już lata temu było

czesc Danusiu tak wogóle :-D:zawstydzona/y:

Cześć słoneczko tak wogóle :-D

Wiem i dziękuję***
S będzie zadowolony, żeś taka giętka...w dzisiejszych czasach wsio się da...nic mnie nie zdziwi ;-)
Może kochana na cmentarz należałby iść....mnie jak się babcia czy Arturek śni to znaczy, że czas na cmentarz iść i światełko zapalić....

Jak na razie S nie narzeka więc chyba mu mój brak giętkości nie przeszkadza ;-)
Na cmentarz chętnie ale to musze na żory jechać a wybieram się po niedzieli dopiero, na święta byłam u Taty jestem u niego zawsze jak jestem w żorach
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry