V_jolka80
Aniołek Tosia 21.09.2009
halo halo!
jest tu kto?
Ewelinko....
zawsze to ty mnie stawiałaś do pionu
to ty mi tłumaczyłaś zawiłości tego świata i ludzkiej egzystencji...
wiec chyba pora, bym, choć w niewielkim stopniu, odwdzięczyła się podobnym....
Kochana....
świat jest pełen niespodzianek i cudów...
ważne jest, by nie tracić nadziei, a wraz z nią sił do walki o nowe jutro...
Wiem... łatwo mi mówić... ale uwierz mi, będzie dobrze...
A jeśli nie będzie wam dane mieć rodzonego dziecka...
Tyle maluszków czeka na to, by ktoś je pokochał, przytulił...
trzeba walczyć...
zawsze tak mi powtarzałaś...
wiec teraz ja mówię Tobie
WALCZ!!!
Bo ja walki nauczyłam się od ciebie...
A jeśli będziesz kiedykolwiek, gdziekolwiek potrzebowała pomocy, wsparcia, ramienia do wypłakania się albo kopnięcia w żupcię na rozpęd....
pamiętaj, że masz mnie....
jest tu kto?
Ewelinko....
zawsze to ty mnie stawiałaś do pionu
to ty mi tłumaczyłaś zawiłości tego świata i ludzkiej egzystencji...
wiec chyba pora, bym, choć w niewielkim stopniu, odwdzięczyła się podobnym....
Kochana....
świat jest pełen niespodzianek i cudów...
ważne jest, by nie tracić nadziei, a wraz z nią sił do walki o nowe jutro...
Wiem... łatwo mi mówić... ale uwierz mi, będzie dobrze...
A jeśli nie będzie wam dane mieć rodzonego dziecka...
Tyle maluszków czeka na to, by ktoś je pokochał, przytulił...
trzeba walczyć...
zawsze tak mi powtarzałaś...
wiec teraz ja mówię Tobie
WALCZ!!!
Bo ja walki nauczyłam się od ciebie...
A jeśli będziesz kiedykolwiek, gdziekolwiek potrzebowała pomocy, wsparcia, ramienia do wypłakania się albo kopnięcia w żupcię na rozpęd....
pamiętaj, że masz mnie....
Ostatnia edycja:
ja chyba nie umiem pocieszać ostatnio kiepsko mi to idzie bo w głębi serca to chyba i mnie by ktoś musiał pocieszyć... chyba lepiej będzie jak popłaczę z Tobą...

co doprowadza do tego, że mam mieszane uczucia i mętlik w głowie. Nie chcę myśleć co będzie jutro, miesiąc, czy rok...biorę co dzień da...ja tylko chcę, by to wszystko, ten cały koszmar już się skończył...
), nie po to dom stawialiśmy, żeby sami w nim się ganiać. Nie wyobrażam sobie pustego domu....niepełnej rodziny...ech...