reklama

Odskocznia;))))

reklama
czesc Kochana:)

Ewelinko nie będę nic więcej pisac... dziewczyny już wszystko napisały... Ty wiesz że ja zawsze z Tobą całym sercem Duszku :***

Kochana dzięki***
Już jest spoksik, wczoraj przed lustrem natrzaskałam sobie po pysku i sprowadziłam do pionu....luz...:-D:-D:-D:-D:-D:-D
a poważnie rozmowa z moim przyjacielem mi pomogła, jest dobrze, na nowo mam siłę...nie poddam sie przecież teraz, nie po tylu latach !!!!!!!!!!

Doszło???? :zawstydzona/y:

DANUSIU, co z Tobą? Zaczynam sie niepokoić...
 
Ostatnia edycja:
Kochana dzięki***
Już jest spoksik, wczoraj przed lustrem natrzaskałam sobie po pysku i sprowadziłam do pionu....luz...:-D:-D:-D:-D:-D:-D
a poważnie rozmowa z moim przyjacielem mi pomogła, jest dobrze, na nowo mam siłę...nie poddam sie przecież teraz, nie po tylu latach !!!!!!!!!!

Doszło???? :zawstydzona/y:

DANUSIU, co z Tobą? Zaczynam sie niepokoić...

dzielna dziewczynka :tak::tak:

nie jeszcze kochana... przepraszam że nie odpisałam na eska ale nie mam teraz głowy do niczego...
czuje jak rozlatuje się powolutku...
Nawet nie wiem co z Danusią... aż mi głupio... ale naprawdę egzystuje teraz w jakimś swoim zamkniętym świecie...
 
dzielna dziewczynka :tak::tak:

nie jeszcze kochana... przepraszam że nie odpisałam na eska ale nie mam teraz głowy do niczego...
czuje jak rozlatuje się powolutku...
Nawet nie wiem co z Danusią... aż mi głupio... ale naprawdę egzystuje teraz w jakimś swoim zamkniętym świecie...

Nie szkodzi kochana, przepraszam, że zawracam Ci tym głowę...
Rozumiem Cię...niczym się teraz nie przejmuj i nie martw. Myśl o sobie, bo Ty jesteś najważniejsza :tak:
Kochana, nie rozlecisz się, bo ja Ci podtrzymuje "boczki", a jakby nawet, to ja Cię szybko poskładam, najwyżej ucho wstawię w miejsce sutka ;-):-D
 
Nie szkodzi kochana, przepraszam, że zawracam Ci tym głowę...
Rozumiem Cię...niczym się teraz nie przejmuj i nie martw. Myśl o sobie, bo Ty jesteś najważniejsza :tak:
Kochana, nie rozlecisz się, bo ja Ci podtrzymuje "boczki", a jakby nawet, to ja Cię szybko poskładam, najwyżej ucho wstawię w miejsce sutka ;-):-D

nie zawracasz mi głowy... miło że jesteś :)

Dziękuję...ale boje się że nie dam sobie rady... i ten strach przed tym wszystkim co mnie czekam niewyobrażalnie mnie paralizuje...żyje o kawie i fajkach... schudłam juz ładnych parę kilo... jak nie wezmę tabletki trzęse się jak galareta... poprostu sobie nie radzę...
 
nie zawracasz mi głowy... miło że jesteś :)

Dziękuję...ale boje się że nie dam sobie rady... i ten strach przed tym wszystkim co mnie czekam niewyobrażalnie mnie paralizuje...żyje o kawie i fajkach... schudłam juz ładnych parę kilo... jak nie wezmę tabletki trzęse się jak galareta... poprostu sobie nie radzę...

Skarbie, nie możesz żyć na kawie i fajkach, wykończysz się !!!!! Pomyśl o swoim zdrowiu, jak nie będziesz miała siły fizycznej to i psychicznie będzie Ci ciężko....koniecznie to zmień...jedz chociaż w małych ilościach, ale cos konkretnego....postaraj sie fajkę odstawić, to do niczego dobrego nie prowadzi. Wiem, że jest Ci ciężko, rozumiem przez co przechodzisz, ale kochana...przetrwasz...wyjdź do ludzi, nie siedź sama....skonsultuj sie z lekarzem - koniecznie - a poczujesz sie lepiej. Nie zadręczaj się, pozwól, by to los zadecydował co dalej...odpocznij...odetchnij...wyszukaj sobie jakieś zajęcie....hobby...cokolwiek, by tylko nie myśleć...
Strasznie się o Ciebie martwię...nie potrafię Ci pomóc, choć bardzo bym chciała, jedynie co mogę dla Ciebie zrobić, to wesprzeć Cię słowem, choć wiem, że teraz żadne słowa nie będą dla Ciebie ukojeniem...
Przytulam***
 
reklama
Skarbie, nie możesz żyć na kawie i fajkach, wykończysz się !!!!! Pomyśl o swoim zdrowiu, jak nie będziesz miała siły fizycznej to i psychicznie będzie Ci ciężko....koniecznie to zmień...jedz chociaż w małych ilościach, ale cos konkretnego....postaraj sie fajkę odstawić, to do niczego dobrego nie prowadzi. Wiem, że jest Ci ciężko, rozumiem przez co przechodzisz, ale kochana...przetrwasz...wyjdź do ludzi, nie siedź sama....skonsultuj sie z lekarzem - koniecznie - a poczujesz sie lepiej. Nie zadręczaj się, pozwól, by to los zadecydował co dalej...odpocznij...odetchnij...wyszukaj sobie jakieś zajęcie....hobby...cokolwiek, by tylko nie myśleć...
Strasznie się o Ciebie martwię...nie potrafię Ci pomóc, choć bardzo bym chciała, jedynie co mogę dla Ciebie zrobić, to wesprzeć Cię słowem, choć wiem, że teraz żadne słowa nie będą dla Ciebie ukojeniem...
Przytulam***

no i teraz siedze i ryczę...kochana nawet nie wiesz ile dla mnie znaczy to co robisz....

Duszku... staram się jesc... ale nie dam rady... jakby mi cos w gardle siedzialo... nie dam rady przełknąc... ale spoko spoko... mamie udało sie wczoraj wmusić we mnie jedna kanapkę...

dam radę... muszę... cały czas sobie to powtarzam...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry