Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
hmmm... a ja mam dziś 12 dc i wiecie co nie wiem jak śluz wygląda normalnie brak , zero, null....yhh.. co to sie porobiło


czesc Kochana
Ewelinko nie będę nic więcej pisac... dziewczyny już wszystko napisały... Ty wiesz że ja zawsze z Tobą całym sercem Duszku :***







Kochana dzięki***
Już jest spoksik, wczoraj przed lustrem natrzaskałam sobie po pysku i sprowadziłam do pionu....luz...
a poważnie rozmowa z moim przyjacielem mi pomogła, jest dobrze, na nowo mam siłę...nie poddam sie przecież teraz, nie po tylu latach !!!!!!!!!!
Doszło????
DANUSIU, co z Tobą? Zaczynam sie niepokoić...


dzielna dziewczynka
nie jeszcze kochana... przepraszam że nie odpisałam na eska ale nie mam teraz głowy do niczego...
czuje jak rozlatuje się powolutku...
Nawet nie wiem co z Danusią... aż mi głupio... ale naprawdę egzystuje teraz w jakimś swoim zamkniętym świecie...


Nie szkodzi kochana, przepraszam, że zawracam Ci tym głowę...
Rozumiem Cię...niczym się teraz nie przejmuj i nie martw. Myśl o sobie, bo Ty jesteś najważniejsza
Kochana, nie rozlecisz się, bo ja Ci podtrzymuje "boczki", a jakby nawet, to ja Cię szybko poskładam, najwyżej ucho wstawię w miejsce sutka ;-)![]()
nie zawracasz mi głowy... miło że jesteś
Dziękuję...ale boje się że nie dam sobie rady... i ten strach przed tym wszystkim co mnie czekam niewyobrażalnie mnie paralizuje...żyje o kawie i fajkach... schudłam juz ładnych parę kilo... jak nie wezmę tabletki trzęse się jak galareta... poprostu sobie nie radzę...
Skarbie, nie możesz żyć na kawie i fajkach, wykończysz się !!!!! Pomyśl o swoim zdrowiu, jak nie będziesz miała siły fizycznej to i psychicznie będzie Ci ciężko....koniecznie to zmień...jedz chociaż w małych ilościach, ale cos konkretnego....postaraj sie fajkę odstawić, to do niczego dobrego nie prowadzi. Wiem, że jest Ci ciężko, rozumiem przez co przechodzisz, ale kochana...przetrwasz...wyjdź do ludzi, nie siedź sama....skonsultuj sie z lekarzem - koniecznie - a poczujesz sie lepiej. Nie zadręczaj się, pozwól, by to los zadecydował co dalej...odpocznij...odetchnij...wyszukaj sobie jakieś zajęcie....hobby...cokolwiek, by tylko nie myśleć...
Strasznie się o Ciebie martwię...nie potrafię Ci pomóc, choć bardzo bym chciała, jedynie co mogę dla Ciebie zrobić, to wesprzeć Cię słowem, choć wiem, że teraz żadne słowa nie będą dla Ciebie ukojeniem...
Przytulam***