reklama

Odskocznia;))))

Tak...cuda i owszem zdarzają się, ale liczyć na cud całe życie to raczej strata czasu i nerwów...trzeba działać, a jak działać, gdy z tego nic nie wychodzi(?)..Nadzieja...to jedyne co mnie trzyma przy życiu...

Napiszę...obiecuję...*

nie można siedzieć i czekać na cud...
trzeba działać...
pomóc szczęściu i cudom...
a że czasami działania nie przynoszą pożądanych skutków...
trzeba umieć się podnieść i rozpoczynać walkę od nowa...
Bo może i bitwa bywa przegrana, ale WOJNA będzie zwycięska!
 
reklama
nie można siedzieć i czekać na cud...
trzeba działać...
pomóc szczęściu i cudom...
a że czasami działania nie przynoszą pożądanych skutków...
trzeba umieć się podnieść i rozpoczynać walkę od nowa...
Bo może i bitwa bywa przegrana, ale WOJNA będzie zwycięska!

Wiesz....ja to wszystko wiem, zbyt wiele lat działamy i walczymy, by myśleć inaczej...co nie zmienia faktu, że czas najwyższy spojrzeć prawdzie w oczy i spojrzeć realnie na Naszą sytuację...cóż...nie wszystko jest Nam dane, trzeba to zaakceptować i cieszyć się z tego co się ma...*


Mykam do sklepu, będę za jakies 10minutek....
 
Ostatnia edycja:
Wiesz....ja to wszystko wiem, zbyt wiele lat działamy i walczymy, by myśleć inaczej...co nie zmienia faktu, że czas najwyższy spojrzeć prawdzie w oczy i spojrzeć realnie na Naszą sytuację...cóż...nie wszystko jest Nam dane, trzeba to zaakceptować i cieszyć się z tego co się ma...*


Mykam do sklepu, będę za jakies 10minutek....

ale poddawać się nie można...
realia realiami, ale walki nigdy za wiele
 
ale poddawać się nie można...
realia realiami, ale walki nigdy za wiele

Kochana, a kto się poddał? To jest raczej "odpuszczenie"...niczego nie oczekuję...nawet nie chcę, godzę się z tym co jest, tu i teraz....i dziękuję Najwyższemu, że chociaż 2 razy zobaczyłam serduszka moich dzieci i mogłam poczuć "jak to jest"...


Była na wyborach????:-p
 
Kochana, a kto się poddał? To jest raczej "odpuszczenie"...niczego nie oczekuję...nawet nie chcę, godzę się z tym co jest, tu i teraz....i dziękuję Najwyższemu, że chociaż 2 razy zobaczyłam serduszka moich dzieci i mogłam poczuć "jak to jest"...


Była na wyborach????:-p
a pewnie, że była...
toć ja patriotka pełną gębą
 
No i to się chwali...
My też byliśmy, ale to co się tam działo to przechodziło ludzkie pojęcie...najlepsze są "babcie"...juz miały wizję, jak to Polska będzie wyglądać, jak wygra Komorowski....ubaw mieliśmy, jak nic....:-D

Wiesz...
mnie sie wydaje, że kazdy z nas ma jakąś tam wizję...
i starał się potem dostosować kandydata do niej
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry