reklama

Odskocznia;))))

Faktycznie niewesoło z tym autem macie, wiecznie "cos". Może lepiej faktycznie go opchnąc i kupić inny...
A chłopa nie żałuj, znajdzie sobie zajęcie w domu...:tak:


Nic ja uciekam, P grilla rozpalił, widzę znajomi się schodzą, więc chyba do nich wyjdę i troszkę posiedzę, choć tego nie planowałam...:sorry2: ale głupio nie wyjść...

No chyba będzie trzeba tak zrobić i sprzedać nie ma co się nad nim nerwować..
No głupio nie wyjść wyjdz zobacz może miło spędzisz czas..

Kochana ściskam Cię i buziam :***
Miłego grilowania :-)
 
reklama
No chyba będzie trzeba tak zrobić i sprzedać nie ma co się nad nim nerwować..
No głupio nie wyjść wyjdz zobacz może miło spędzisz czas..

Kochana ściskam Cię i buziam :***
Miłego grilowania :-)

Może racja...zawsze to wśród przyjaciół to inaczej...
No nic...miłego kochana, buziaki***
Trzymaj się ciepło i pozdrów S...
 
cześć

Danusiu, cieszę się, ze się pojawiłaś :)
Może więc się spotkamy w Wiśle:-D a kiedy jedziesz?? My 14 i będziemy do 17

Ewelinka po tyłku dostaniesz, nic nie pisałaś wcześniej o swoim wypadku, dobrze że nic ci się nie stało, to najważniejsze, bo samochód rzecz nabyta

Jankesowa nie smutaj się słońce, jeszcze sie uda, tylko nic nie planuj, bo plany nigdy nie wypalają, głowa i piersi do góry :-)

a ja znów po nocce i znów ból głowy, zamiast cieszyć się wolną resztą dnia, cierpię :-( już nie mogę się doczekać przyszłego tygodnia, ale jeszcze 3 dni muszę przeżyć w pracy, w sobotę dla lepszego samopoczucia idę na manicure i pedicure coś mi sie w końcu od tego życia należy, przynajmniej ładne paznokcie :-D
śmigam bo was nie ma

Anetko, Vjolka, Rudzia, Iwonka, Gabi gdzie wy??
pozdrowionka
 
cześć
Ewelinka po tyłku dostaniesz, nic nie pisałaś wcześniej o swoim wypadku, dobrze że nic ci się nie stało, to najważniejsze, bo samochód rzecz nabyta

Cześć Ilonka :*
Kochana jakoś mi z głowy wyleciało, by napisać...najważniejsze, że nic się nie stało, a samochód...cóz...i tak mieliśmy zmieniać, bo ten to już "staruszek"



A ja mam po grillu, tzn. znajomi świetnie się bawią, P im towarzyszy...moja przyjaciółka jest w ciąży i wszem, i wobec właśnie to oznajmiła. Cholernie się cieszę, ale nie dało się ukryć, że serce zabolało...popłakałam się...zrozumiała, przyszła i jeszcze gupolek mnie przeprosiła, że nie pomyślała itp.itd. A mnie nie o to chodzi. To moja najlepsza psiapsiółka i Bóg mi świadkiem, że ucieszyłam się cholernie, jak to usłyszałam, tym bardziej, że też długo się starali, ale jakoś mimo wszystko nie mogłam się powstrzymać od płaczu...i nadal nie mogę...jest mi ciężko...na szczęście Nasi przyjaciele Nas rozumieją i wspierają...zawsze i to jest bezcenne...

No cóż nasmęciłam...zatem mogę oddalić się w nicość i okryć płaszczem nadziei....

Trzymajcie się Kochane :*
 
Ostatnia edycja:
Hej Kobietki :)
Lukasz śpi Maja śpi ja już obiadek zrobiłam, śniadanko zjadłam i W KOŃCU mam czas by przyjść poczytać co tam u Was się dzieje :) U nas wszystko ok. Majka rośnie jak na drożdżach ma już dwa ząbki i chyba całkiem wyrośnięte obyło się bez marudzenia płaczu itd zobaczymy co będzie dalej. Nadal przesypia całe noce :) W ogóle odkąd skończyła 3 mieś macierzyństwo zaczęło być dla mnie 100 procentowym szczęściem :) No a poza tym to nic nowego tyle tylko ze Łukasz wyjeżdza w połowie sierpnia :(

a tu macie tego mojego malego Diabelka :)
Wakacje 099.jpg
Pozdrowionka :*
 
cześć

witaj Majsii, jaka duża dziewczynka z twojej córeczki :)ja też słyszałam, że najlepszy czas macierzyństwa zaczyna się po 3 miesiącu. A co do wyjazdu męża jeszcze przeszło miesiąc więc cieszcie się sobą, a na długo wyjeżdża??

Ewelinko dobrze mieć takich przyjaciół, wiem ze się powtarzam, ale zazdroszczę ci bo ja niestety nie mam żadnych, którzy by mnie wspierali, no oczywiście poza wami :)

znów mam dziś nockę, już mi się powoli nudzi ta praca ale idę za raz się poopalać do ciotki, bo ja nie mam balkonu
może uda mi się jeszcze dzisiaj zajrzeć

cmokaski dla wszystkich
 
Witajcie

Ilonka my pojedziemy koło 19-20 bo wcześniej mam mamę w domu więc wygląda na to, że się miniemy szkoda fajnie byłoby się spotkać gdzieś na szlaku ;-), ale nic straconego mam nadzieje, że kiedyś nam się uda :-) Zapowiada się Wam fajny urlop oby pogoda dopisała.

Sis kochana nie dziwie się, że tak reagujesz mimo, że się bardzo cieszysz ze szczęścia kogoś Ci bliskiego bardzo boli, że to nie Ty jesteś na jej miejscu....znam to też tak reagowałam. Nie ma w tym nic dziwnego i masz wielkie szczęście, że masz tak wyrozumiałych przyjaciół, wierz mi nie wiele osób to potrafi zrozumieć. Kiedyś kochana i my będziemy cieszyć się rosnącymi brzuszkami i maluchami w wózku zobaczysz i dla nas przyjdzie ten czas ja w to wierzę i Ty też nie przestawaj. Przytulam mocno :***

Monia mała cudna a jakie ma czarne włosy. Nie smuć się tym, że Ł wyjedzie tylko korzystaj z tego, że jeszcze jest :-)

Miłego dnia kochane :-)
Buziam wszystkie razem i każdą z osobna :***
 
witajcie KOBITKI moje:)
ja torche zarobiona jak to z moimi lobuzami bywa ale daje rade :)
Ewelinka ja to cie kiedys przez kolano przeloze - WAZAJ NA SIEBIE PROSZE!!! (wczoraj poszly pieniazki)
Danus wiem co czujesz jak jeszcze jak w ciazy na koncowce bylam to tom przeciez byl ze mna PIEC TYGODNI :) z jednej strony fajnie ze byl obok ale z drugiej ??? OJJJJJ :D
Anetko przesylam ogromne CUMOLKI
Violus a Ty gdzie mi sie zapodzialas??? jak tam idzie - wiesz...
 
cześć
Ewelinko dobrze mieć takich przyjaciół, wiem ze się powtarzam, ale zazdroszczę ci bo ja niestety nie mam żadnych, którzy by mnie wspierali, no oczywiście poza wami :)
mokaski dla wszystkich

Kochana, ja nie wyobrażam sobie życia bez przyjaciół...znajomych...bez ludzi wokół mnie. Zresztą mój P też....odkąd pamietam zawsze wokół nas byli ludzie. Owszem...kilkakrotnie zdarzały się "fałszywe przyjaźnie, czy znajomości", ale od kilku lat mamy grupę na prawdę prawdziwych przyjaciół, jak ja to mówię takich "od biedy" - bo to prawda, że prawdziwych przyjaciół poznaje sie w biedzie!
Skarbie, trzeba mieć przyjaciół...bez nich życie jest "puste". Życzę Ci byś tylko szczerymi ludźmi się otaczała i nawiązywała jak najwięcej znajomości :tak::tak:

Witajcie
Sis kochana nie dziwie się, że tak reagujesz mimo, że się bardzo cieszysz ze szczęścia kogoś Ci bliskiego bardzo boli, że to nie Ty jesteś na jej miejscu....znam to też tak reagowałam. Nie ma w tym nic dziwnego i masz wielkie szczęście, że masz tak wyrozumiałych przyjaciół, wierz mi nie wiele osób to potrafi zrozumieć. Kiedyś kochana i my będziemy cieszyć się rosnącymi brzuszkami i maluchami w wózku zobaczysz i dla nas przyjdzie ten czas ja w to wierzę i Ty też nie przestawaj. Przytulam mocno :***

Powiem jedno - dziękuję***

witajcie KOBITKI moje:)
Ewelinka ja to cie kiedys przez kolano przeloze - WAZAJ NA SIEBIE PROSZE!!! (wczoraj poszly pieniazki)

Nie bij...uważam na siebie...uważam...tylko czasem tak jakos mniej...;-)
Było sie nie spieszyć z kaską...daj znać jak dojdzie przesyłka!!!!


WIOLA, przytulam***, daj znać jak sobie radzisz!!!!
Anetka, Ty wiesz....bez słów...:***

MAJSI, maleńka jest przesłodka!!!!! A chłopem ciesz się póki jest!!! Buziolki dla WAS :***
 
Ostatnia edycja:
reklama
Przeczytalam ale nie pamietam co ktora pisala... hmm wiem ze mialam sobie nadziei nie robic ale jak zawsze mialam cykle28-29 dniowe rownioutkie tak teraz mialam 35 i jak tutaj sie nie nakrecac co?? no samo przyszlo tym bardziej ze test pokazal kreske druga... a po 3 dniach juz jej nie bylo.... i wiem ze test sie nie mylil tylko byla biochemiczna... bo mam takie skrzepy ze hoho... w pierwszym dniu @ czulam sie jak by mnie stado koni za przeproszeniem przelecialo... dzis mam drugi dzien @ i juz jest dobrze ale bylo zle nogi mi sie same giely... badania robilismy podstawowe i nic nie wykazalo... na 14 lipca mam wizyte do nowego gina ale nie wiem czy pojde bo @ chyba mi sie nie skonczy ale jestem zla miesiac na te wizyte czekalam a teraz jeszcze @ sie spoznila i wszystko sie poklitkało.. mam nadzieje jednak ze sobie pojdzie do 14.... p[rzez to wszystko jestem tak za motana ze do sklepu juz nie chodze nie wspominajac o jezdzie autem, ostatnio tak na mylialm z kasa w sklepie ze lepiej nie pytajcie.... po prostu jestem gdzies w innym swiecie i w ogole nie mysle o tym co powinnam..... Ewelinko o twojej kraksie autem to pamietam i batki sie naleza ty mi sie pilnuj tutaj bo kto mnie bedzie na duchu wspieral.. a jeszcze mamusia bedziesz w przyszlym roku zobaczysz wiec spokojnie spokojnie ( wiem ze latwo mowic jak sama myle na calego). Niom to tyle wejde jeszcze potem do czytac bo musze mojej kochanej drugiej poloweczce amku dac :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry