Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Gratuluję serdecznieCzesc widziałam ze o mnie pytałyście wiec sie odzywam. żyje jako tako ale żyje... dziś mam 37 dc a w poniedziałek robilam test i II krechy oczywiscie radosc pomieszana z ogromnym lękiem do lekarza jeszcze sie nie zapisalam. Chce abyscie wiedzialy ze kazdej z was kibicuje. Trzymam za was kciuki za pozytywne wyniki badan, zdrowe i donoszone ciaze. Pozdrawiam
Cześć kochane...
dzis biegnę na kolejną Betke...i może jeszcze raz sobie progesteron zrobię...
juz miałam luzik....a teraz znowu mam stresa....na kwietniówkach dziewczyny mają po kilka tysięcy Betkę.....a moja taka marna przy nich...oj chyba przestane chodzić po innych forach....
no i jakoś tak mam dziwnie z objawami....nocą mnie strasznie bolą piersi....a w ciągu dnia luzik...prawie nic nie czuje...
a mdłości...hmmm...czasami tez w nocy mam taki ślinotok bo mi niedobrze....ale jeszcze nie wymiotowałam....i wcale nie chodzę tak często sikac...zwykle spokojnie całą noc wytrzymuje...
znowu sie boje....
buziaki....
cześć
mam kiepski dzień więc witam się i znikam
chyba i u mnie pora przemyśleć parę spraw i chyba póki co będzie mnie mniej
Ilonka nie uciekaj
co prawda też zbyt często nie bywam, ale zawsze lubię przeczytać co u Ciebie - i pozostałych koleżanek oczywiście.
Eh jutro wracam po urlopie do roboty. buuuuujak to szybko minęło. szoook.
Majsi buźka!
pozdrawiam wsje dziewuszki i pozytywnego tygodnia życzę.
A jeśli mogę prosić o kciuki i pamięć to poproszę....
Hej Kobietki![]()
Na wstępie przepraszam, że tak długo się nie odzywałam ale już od jakiś 3 tyg wiedzieliśmy, że Łukasz wypływa 11 i ten czas staraliśmy się wykorzystać maksymalnieTak więc od 4 dni jestem sama z Majka dziś wracamy z Sopotu do domu troszkę się już pozbierałam więc będę teraz miała więcej czasu
![]()
Witam kochane, wreszcie mam troche czasustęskniłam się za wami
Gratuluję serdecznie
Mnie znowu złapalo zapalenie pecherza umierałam od 10 w pracy ale szef się zachował zamówił mi taksówkę na koszt firmy do lekarzanie wzięłam zwolnienia ale jutro chyba bedę musiała wziąć jeden dzień urlopu bo nie dam rady, przechodzę najcięzszy okres w życiu i jeszcze choróbsko się przyplątało, niestety to prawda ze nieszczęścia chodza parami;/
Buuuziam was wszystkie gorąco:*
Dziewuszki ja tylko pożyczę Wam miłego dnia...
Madzia, trzymaj się dzielnie Kochana :*





