Ha, Ha !!!! Wiedziałam ! Aniunia - spokojnie , takie plamienia to napewno nic groźnego . Nic się nie bój . Molestuj gina o wszelkie podtrzymywacze . Buziaki
Anastazja , kobieto u mnie w bagażniku różne cuda można znależć , czekoladki też się znajdą. Narazie zamrożone więc niezjadliwe. Mróz u mnie rano był -16 , najgorzej jest rano , oskrobać szyby i rozgrzać auto , a potem jakoś leci.
Moje dziewczyny do piątku są u babci na feriach , a ja jeszcze 2 dni tyrki i urlop przez tydzień
Tylko pozazdrościć urlopu :-)
anastazja a jak sie robi cieburaki?:-))), bardzo fajny blog , potem poczytam , bo teraz tak na szybko a co nagle to bez sensu ...
Co do slonecznika to u nas tez cos sie tak sprzedawalo w tych ''gazetowych''opakowaniach tylko nie pamiam co. U nas jak chłopy do kopalni jada to na straganie kupuj zawsze fajki i slonecznik własnie. To odnosnie słonecznika na Twoim blogu.;-)
czesc Czarna:-)
poszukam przepisu , bo mnie naszła tez ochota, ale chyba zrobię te "pirożki" ze szczypiorkiem i jajkami

jutro mam wolne , to może się odważę , bo Ja to nigdy nie robiłam , tylko moja babcia zawsze smażyła
najwazniejsze ze juz cos tak mysli , ach te chłopy.....szkoda wogóle gadać. Mój dzis był z młodym na basenie i przywiezli 3 reczniki a dawałam 2 , niebieski i brązowy a jeszcze jeden czerwony przywiózl.Wywaliłam na balkon bo ja to obrzydliwa jestem bo nie wiem po kim i wogole i kazalam następnym razem oddać. I kto tu ma większy mózg??
dobrze że przynieśli 3 zamiast 2 a nie 1 zamiast 2 , to dopiero strata, a tak to jesteś na plusie, dobrych chłopaków masz
aniunnia - dobrze że tak szybko udało się załatwić wizytę, &&&&&& oczywiście , ale myślę że ta luteina już zadziałała i teraz to z górki, kiedy miałaś ostatnią @? Który to by tydzień już wychodził? może już coś będzie widać ;-)
kobietka - brak słów, jak tak można zostawić dziecko z takimi problemami komuś, rozumiem że siostra no ale bez przesady!

Ja dzisiaj ubrana na cebulkę, albo na kapustę, kto jak woli

spodenki termo, na to rajstopki takie ciepłe, do tego 2 pary skarpetek, bo na przystanku stoję
