reklama

Odskocznia;))))

Kobietko - o talencie to tu jeszcze chyba mówić nie można, ale czasami coś skrobnę jak trzeba. jak byłam młodsza i hormony szalały, to większe epopeje pisałam ale teraz czasu brak. Pisać muszę raczej konspekty wykładów niż wiersze.
 
reklama
Anastazja - proszę cię, nie smętol. Na pewno jest coś co całkiem nieźle Ci wychodzi, tylko się dobrze zastanów. Nawet do gotowania i sprzątania można mieć talent. A poza tym brak talentów nie umniejsza wartości człowieka. Jesteś wspaniała nawet bez i kropka :tak:
 
Ja też pisałam epopeje to były czasy nic nie miałam do roboty tylko bazgrałam sobie w zeszycie niczym się nie przejmowałam i jeszcze narzekałam na rodziców ja to w ogóle miałam taki okres buntu ,że szok.
Anastazja- na pewno są takie rzeczy ,w których jesteś dobra:)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Kobietko - z tym buntem to wszyscy tak mają. Jak mama prosiła, żebym posprzątała, to mówiłam, że jestem stworzona do wyższych celów :-D
 
anastazja moj gin to mlody siusiak jest:-D pisalam juz laskom,ze ma moze gora 30 lat...obraczki nie nosi wiec wnioskuje,ze zonaty nie jest...ale czy ma kogos czy nie to juz nie wiem.wiem,ze ma duzo pacjentek i to w roznym wieku:tak:.ogolnie jest bardzo spoko.mozna sie z nim dogadac w kazdej kwestii.jak przeczytalam to co anty napisalas o tej kolezance,slubie i tym przyjeciu to mnie wmurowało...ze sa tacy ludzie...w dodatq ty jestes chrzestna tej małej i taki wał odstawili??? ehh...gatto tak tak pozniej dopiero zauwazyłam:tak:anastazja historia twojego kolegi pokazuje,ze kazdy wreszcie zazna szczescia ten kto na to zasługuje,a ten kto nie to dostanie w dupe...tak jak ta dziewczyna.ja swojego meza poznalam w podobny troche sposob,bo spotykalam sie z jego kumplem,ktory nas sobie przedstawil tyle,ze moj obecny maz poswiecal mi wiecej czasu niz tam ten wlasnie jego kolega i tak jakos zostalismy para,a ten kumpel jego obecnie jest zwiazany z mojego meza była dziewczyna z lat szkolnych i tez sie spodziewaja dziecka:tak: takie to oto zycie pogmatwane.a o wakacjach w grecji sie dzis nasłuchalam w ddtvn.mowili dlaczego sa takie wlasnie ceny-przez to co sie tam dzieje itd.ja bym sie bala,ze nie wroce na czas do domu,bo bedzie strajk na lotnisku albo,ze w bankomatach zabraknie gotowki,bo np grecja nie dostanie kolejnej pozyczki i beda musieli wrocic do swojej waluty,a wtedy ci co przyjechali z euro beda w czarnej doooopie...podobno bardziej juz sie oplaca jechac na greckie wyspy,bo one sa tam w jakims stopniu niezalezne...wymadrzyłam sie tylko dlatego,ze dzis tak slyszalam:-) ale ceny naprawde maja kuszace... plenitude szpital to juz ostatecznosc.narazie lezakowanie w domku.miejmy nadzieje,ze ze skutkiem pozytywnym.zjola ty wierszopisarko:-D jaki ładny suwaczkek nowy wstawilas...:tak:

nio a my na obiadek dzis mamy schabiki z piersi z frytami i sosem serowym:-D pomysł moj wykon bedzie meza...troszke mi go zal,ze sam tak wszystko musi robic,ale coz...dziewczyny mam pytanie jak mam odroznic stawianie sie macicy od rozpychania malej????
 
Nie, no ja nie wytrzymam!
Jesteście fajne babki i to wystarczy, chcecie być kolejnym Michałem Aniołem albo Mickiewiczem? Odpuście sobie, to nie ma sensu.

Dzięki Karola - suwaczki już są dwa, bo jeszcze termin egzaminu się przyplątał. Jak dobrze pójdzie, to będzie ciężarówka na motorze :-D.
W sprawie stawiania się macicy nie pomogę. Może zapytaj tego młodego ginka o podpowiedź?:sorry:
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry