kłaczku nikt nigdy nie powiedział,ze kobieta ma wieksza "wprawe" jak poroni drugi czy trzeci raz czy kolejny...ze jest łatwiej...nie jest...bo jak moze byc latwiej skoro za kazdym razem tracimy cos co juz zdazyłysmy pokochac i dlugo na to czekalysmy???? nie ma reguły ani złotego srodka na to co mamy robic juz"po"...czym sie zajac zeby nie myslec...nie da sie...poprostu musi przejsc samo...w mniejszym badz wiekszym stopniu beda takie dni,ze usiadziesz i bedziesz o tym myslec jakby to bylo za pierwszym razem,ale beda tez takie w ktorych bedziesz zyc normalnie,urzadzac dom,ogrod,zajmowac sie dzieckiem,kochac sie z mezem...nie ma innego wyjscia jak poprostu zyc z dnia na dzien...jakos...bo normalnie nie bedzie juz nigdy.wierze,ze ci sie uda.co do scanu i krepowania sie no to wiadomo nie jest komfortowa sytuacja,ale przeciez lekarz wie mniej wiecej o co kaman wiec niech zrobi to co do niego nalezy i juz.a ty dasz sobie rade.
lenka nie przejmuj sie mezem.oni tak maja.o wszystko pretensje,ale zeby samemu ruszyc łbem to nie bo po co.kobieta ma myslec o wszystkim...przejdzie mu.jak zobaczy dzidzi na usg jesli pojdzie oczywiscie to zobaczysz zmieni podejscie.a jesli nie na usg to jak ci brzuszek bedzie rosł,jak ruchy bedziesz czuła...kocha cie wiec bedzie dobrze.musi to "przetrawic".
zjola kurde mam nadzieje,ze nic ci tam nie zostawili...ale,ze to szlag czlowieka trafia.nie dosc,ze to tragedia dla kobiety,cala ta sytuacja,szpital zabieg to jeszcze nie potrafia zalatwic sprawy do konca...porazka jedna wielka.
słuchajcie nie wiem czy pamietacie jak pisałam,ze koles z allegro odezwał sie w sprawie sukienki zeby mu ja odesłac-zwroci kase.maz mu napisał,ze wysle za pobraniem tak jak wtedy kiedy nie odebrał,ale w kwocie wpisuje łaczna sume wraz z poniesionymi kosztami wysyłek i odbioru.wysłalismy.wczoraj wchodze na strone poczty polskiej sprawdzic gdzie jest przesylka.i gdzie jest??? u niego na poczcie juz raz awizowana.znowu!!!!!!!

.moje wkurwienie siegnelo zenitu...napisałam mu meila,ze jesli paczka znowu do mnie wroci to sprawa trafia na policje...poprostu to sa jakies jaja.koles mysli,ze na debili trafił...wogole ta sprawa juz mnie tak meczy...myslalam,ze naprawde zwroci kase i bedzie po wszystkim,a tu widac,ze nic z tego...ehh...