reklama

Odskocznia;))))

reklama
Witajcie wypiłam swoją ostatnią kawkę , wypaliłam mam nadzieję ,że ostatniego papierocha odpukać :)
no i wchodzę do Was :)
Zjolu - wpadaj zrobimy tu dla Ciebie grupę wsparcia :)
powiem Wam ,że kiedyś rzuciłam kawę i obyło się bez zbędnych ciągot tylko wszyscy byli w szoku jak prosiłam herbatkę kiedyś jak byłam młoda to ani nie piłam kawy i nie paliłam i dziwiłam się jak można to robić kto wie może takie czasy wrócą ....
 
Gatto - przepadłam, bo jakaś marudna jestem i po co wam to. Zima mnie dobija. Nie mogę korzystać z życia, bo sporty zimowe są dla mnie zakazane. M wyjeżdża z kolegami na snowbord a mnie zostaje rola domowego sprzętu AGD. O czym tu pisać i czym się chwalić?
Ziolu mój P też sam na deskę wyjeżdża ze znajomymi bo ja ze względu na pęcherz nie moczę się w śniegu i nie przepadam za jego znajomymi, są dla mnie zbyt, hmmmmm jak to powiedzieć wyżej s..... niż tyłek mają:-p powiem ci że niedługa rozłąka dobrze robi, a ty ten czas wykorzystaj robiąc coś dla siebie:-)
Kobietko trzymam kciuki abyś rzuciła papierochy raz na zawsze :tak:
 
Ostatnia edycja:
Madzia - no ja wiem, że rozłąka dobrze robi ale ja lubię w zimie po górkach połazić w Beskidzie oczywiście bo Tatry zbyt niebezpieczne. Potem do knajpki na grzańca wstąpić. Kiedyś tak było a teraz na to już nie ma czasu, bo śniegu szkoda, żeby nogami tylko przebierać i w ten oto sposób ja z zimy korzystam w domu robiąc zakupy, zmywając naczynia, piorąc a M ze znajomymi szaleje na desce :( Po Sylwestrze pojechaliśmy razem ekipą do Białki Tatrzańskiej. Myślałam, że jakoś to rozwiążemy po połowie ale okazało się, że wszyscy z małymi wyjątkami jeżdżą na nartach i deskach i w pierwszy dzień wybrali się o 13, zaraz jak dojechaliśmy na miejsce i wrócili o 22. W drugi dzień pojechali o 10 rano a wrócili o 22.30. Ja mojego M nawet nie widziałam. Byłam z koleżanką w termach i z jej córą dwuletnią, chyba z 5 godzin, żeby zabić czas. W przeddzień grałyśmy w domu w tenisa stołowego. Na drugi dzień walnęłam piwo i nie wytrzymałam. Skończyło się na kłótni. Na drugi dzień się ponaprawiał i pół dnia spędziliśmy razem mocząc dupy w basenie a potem pojechał na stok. To to ja rozumiem ale nie mam już siły tłumaczyć jak krowie na rowie, że ja też chciałabym spędzać z nim czas. Postanowiłam nie jeździć już na takie wypady ale w górki chyba będę musiała się wybrać z koleżanką, ech.

Kobietko - ja też kiedyś kopciłam ale już od 7-u lat nie palę i nawet o tym nie myślę. Dasz radę :) Pomyśl, że więcej zmarszczek się robi, to może Cię zmotywuje?

Emcia - no widzisz jaki beznadziejny smutas ze mnie.
 
zjolka bo te chłopy to nas wykończą! Mój też ma w d...,że od miesięcy siedze orzygana w domu,odcięta od ludzi...ważne,że on ma swoje pasję,tu piłka,tam komp pół dnia,czasami koledzy i piwko...a co tam ja,moge sama siedzieć i gapić się w tv.Już mu powiedziałam,że jak urodzę to będzie udupiony na maksa,a ja zacznę nadrabiać zaległości w wypadach.
 
Emcia - bo te chłopy gorzej niż dzieci. Mój cały czas pieprzy jak to w lecie będziemy miło razem spędzać czas. A w zimie przepraszam mam sobie zaserwować hibernację czy jak?
 
No najlepiej zapaść w sen zimowy,ale kto im ugotuje,wypierze...Włąśnie mój tuli psa i mówi: nieba ci uchyle hehehe głupki dwa zakochane w sobie...a dla mnie czułości???Później zmusze go i będzie musiał mi stopy pomiziać;)))))
 
A wsadź mu jeszcze jakieś okruszki pod kołdrę,niech go w dupe uwierają heheh dopiero rano wstanie nieprzytomny;)))Albo powiedz,że masz ochotę na długi dziki seks heheh a jak wymięknie ze zmęczenia to mu pociśnij od zimnego drania i słabeusza heheh
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry