reklama

Odskocznia;))))

reklama
dziewczyny po porodzie to jest niestety kwestia stresu, zmęczenia , stanów depresyjnych... wtedy potrzeba samego fizycznego zblizenia potrafi nie istniec.
karola... słuchaj słonko... napewno pomogłby wam romantyczny wieczór, wyjscie gdzies we dwoje (pomoc rodziców na 2-3h by sie przydała przy małej), sprobujcie wiecej sie poprostu przytulac, całowac.. bez samego zblizenia...
Nie pociesze cie.. po tabletkach libido zupełnie moze ci spaść....
 
niestety na takie podstawy jak ty piszesz typu przytulania,calowanie sie tez nie mam ochoty...:-(:-( nie wiem co jest ze mna nie tak...kocham meza...wazne dla mnie jest zeby byl obok,ale tylko to.jesli mam ochote na zblizenie to do niego dochodzi,ale rzadko niestety...mysle o tym duzo,wiem,ze nie moze tak dluzej byc,ze bedzie sie wszystko psuc,ale nie umiem nic z tym zrobic...kompletna bezradnosc.moze problem tkwi w glowie?? myslalam juz zeby sie wybrac do psychologa...:dry:...na romantyczny wieczor tez nie mam ochoty...wypalilam sie w jakims sensie.jestem szczesliwa mama,ale mniej szczesliwa zona juz...a tak byc nie powinno...
 
Karola mnie sie tez wydaje, ze to moze byc normalny, tymczasowy stan....ze pozniej wroci ci chec. Tak jak pisze Mysiak tez bym zatrudnila mame, tesciowa, kolezanke, siostre, bratowa czy kogo tam jeszcze trzeba i wybrac sie na randke z wlasnym mezem. Nawet jesli nie masz ochoty, to jak juz wyjdziesz to zobaczysz, ze bedzie przyjemnie. Mysle, ze po porodzie to trzeba tak jakby od nowa zaczac sie starac o siebie. Jakby zakochiwac od nowa. Mysle, ze trzeba troche nad tym popracowac pomimo zmeczenia. Dlatego takie wyjscie niekoniecznie na kolacje romantyczna, ale moze na drinka do baru (lub na soczek) pospacerowac, pogadac o glupotach (nie o dziecku!) moze powspominac jakies smieszne wydarzenia na pewno pomoze sie zrelaksowac i tym samym zakochac sie znow:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry