reklama

Odskocznia;))))

reklama
Rozumiem Cie... Dostawalam fiola z doniczka jak mi operatorka scanu nie zrobila NT w ciazy z Karolem i czekalam na PAPP-A. Ja nie mialam NT wcale, Tobie wyszlo niefajne, to moge sie tylko domyslac. Musi byc dobrze. MUSI!
 
kłaczek dwa dni wycięte z życiorysu po usg genetycznym, lekarz niestety powiedział, że to złe wiadomości. raczej nie dawał mi żadnych nadziei, dopiero jak przeryłam internet trochę ogarnęłam się psychicznie i dotarłam do rzeczywistości, tak łatwo nie dam się zatabelkować i postawić na sobie krzyżyk. wielu rzeczy mi nie powiedział ale prawie spisał mnie na straty, tak to odebrałam choć starał się być delikatny. wcisnął mnie jeszcze w trakcie wizyty w kolejkę w szpitalu na test Pappa i miałam następnego dnia rano pobraną krew. tylko z opisem badań się im z lekka nie spieszy ale to mnie akurat nie dziwi.. za jakiś miesiąc, półtora powinnam mieć już wyniki amnio bo na to też z 3 dobre tygodnie się czeka. jakoś muszę dać radę.
 
Tu tez sie na wszystko czeka... kolezanka ma guza nerwu sluchowego, dran ma juz 1,4cm iona czeka na konsultacje u specjalisty juz ze 2 miesiace, a pewnie jeszcze poczeka potem na wyciecie drania. Standardy. Tyle ze Anglicy jakby przywykli do wiecznego czekania.
 
pleni pamietasz tą dziewczyne o której pisałam jak byłam przed rozpakowaniem co jej wyliczyli masakryczne ryzyko a z amino wyszło że wszystko ok i nie ma żadnej trisomii - dzieciaczek miał bardzo wysokie NT i cos nie tak z serduszkiem - potem okazało sie jednak że serduszko zdrowe a USG było źle zrobione bo nieodpowiednio zlałożona głowica - dodam że nie było to badanie u zwykłego gina tylko "profesjonalne" genetyczne i wogóle totalna masakra przez co ta dziewczyna musiała przejść eh.
Moja mama ciagle gada że przez ten postep w medycynie i te wszystkie badania tyle sie kobiety teraz strachu najedzą, że zdecydowanie woli swoje stare czasy bez USG, jest w tym jakaś racja ja przez ostatnie 2 lata postarzałam sie o jakieś 10, zreszta mąż tez mi zaczął siwieć ... naszczęście doczekaliśmy sie naszej małej kruszynki i teraz może odmłodniejemy

a co do amino będziesz miała 2 wyniki 1 z chyba po tygodniu, ale i tak ważniejszy jest ten drugi na który trzeba długooo czekać
 
heloł babeczki!
od środy leczę wirusa i mam już dość... nie miało się kiedy do mnie przypałętać choróbsko :wściekła/y: na szczęście z każdym dniem jest trochę lepiej.

pozdrawiam Was wszystkie serdecznie!!!
 
bett zdrowiej kochana, zdrowiej szybciutko, ten czas szarości i zimna na zewnątrz sprzyja tym wrednym paskudztwom.

izw pamiętam (bądź co bądź to jest jakiś szok z tą głowicą, strat psychicznych przez te nerwy nie da się odrobić, po prostu szok w trampkach co zrobili tej dziewczynie takim badaniem), pati.b też pisała że martusionek miała wysokie NT i dzidzia zdrowa.. żyję i funkcjonuję wyłącznie nadzieją i wiarą w to, że będzie dobrze i amnio wyjdzie ok. myślałam, że za fish-a się extra płaci - to ten pierwszy wynik który już jest w miarę wiarygodny, ale kosztuje masakryczne pieniądze.

gatto co u Ciebie? jak samopoczucie?
 
Ostatnia edycja:
reklama
madzia &&&&&&&&&&&&&&&."zmniejszyc doplyw tlenu"??? padłam:-D:-D:szok:.kłaczku no mała jesio nie ma zeba,ale sliiiiiinotok meeega.wszystko zaslinione,wszystko laduje w buzi i w nocy nie chce jesc,tylko pic,a jak juz zglodnieje to tylko letnie mleko-cieplego nie chce.gatto,a zebys wiedziala,ze po tatusiu...rozdarte to,ze szok i uparte:baffled:.edyta witaj i tutaj:tak:.ja tez ogladalam "porodowke" i zazdroscilam im szpitala i opieki,ale nie chciala bym zeby cala familia przy mnie byla...obok i przy porodzie mialam meza i bylo fajnie.anty barrdzo duza...21go skonczy pol roku:szok:.kobietko ja tak prułam ryjka,ze pozniej kobitki z sali mi opowiadały-a rodzilam po 24ej...mialy pospane:-D.najgorsze dla mnie byly skurcze do pelnego rozwarcia,pozniej jak juz lezalam na fotelu porodowym to bylo lepiej-wiedzialam,ze musze dac z siebie 100%,bo Ala chciala wyjsc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry