reklama

Odskocznia;))))

reklama
Cześć dziewczynki i ja przyłączam się do gratulacji :)
ja jak pewnie widać po suwaczku walczę z nałogiem :) i nawet coraz lepiej mi idzie już czasem zapominam o istnieniu głodu nikotynowego , mam ogromne wsparcie tu na forum i bardzo mnie to cieszy , najgorzej jest jak sama siedzę w domu i nachodzą mnie myśli o fajach , ale staram się wtedy odsunąć te myśli na bok.Mam mieszane uczucia bo jestem z siebie dumna z jednej strony ,a z drugiej boję się ,że pęknę i wszystko zaprzepaszczę ,ale moja motywacja jest ogromna chodzi o dziecko w końcu to dla niego i dla siebie oczywiście też rzuciłam to badziewie , mam nadzieję ,że na dobre i proszę o kciuki :)
 
Anty - a co tam u Ciebie? jeszcze na Mazurach? wiesz... jak tak sobie patrzę na tą moją Martunię to dziwię się, że jeszcze się nie bierzesz do roboty. (no chyba że o czymś nie wiem). a co do tych mam i teściowych to zarówno ja jak i mój mąż chętnie słuchamy rad mojej mamy bo to są tylko rady, a niestety teściowa nie jest typem doradzacza tylko narzucacza swojego zdania i wyrywacza dziecka. jak tylko widzi małą to zachowuje się jakby mnie nie było - to ona chce decydować kiedy mała ma jeść, kiedy ma iść spać. niestety ignoruje też wszystkie nasze prośby oraz zalecenia, które dostaliśmy od ortopedy i od rehabilitantki. mój mąż mówi że to taki niereformowalny typ ale mnie to czasem męczy bo dla dobra dziecka powinniśmy mieć wspólny front:-(

Kobietko - trzymam mocno kciuki za Twoją walkę z nałogiem &&&&&&&&&&&&& ale wierzę, że nie będą potrzebne, bo Ty silna babka jesteś. Ty chyba tak o sobie nie myślisz (a przynajmniej takie mam wrażenie) ale ja tak myślę. piszesz, że masz mieszane uczucia i boisz się że pękniesz, ale postaraj się pielęgnować w sobie to uczucie dumy z siebie. myśl o swoim zdrowym dzidziolku i o tym jak dużo nas tutaj w Ciebie wierzy. a mama nie chce z Tobą rzucić? dla wnuczka? bo w sumie dobrze by było żeby w całym domu się przy dziecku nie paliło



chyba pierwszy raz w życiu coś takiego napiszę, ale... tęsknię za zimą!!! w ciągu całej zimy zdarzyły się 3 dni kiedy nie mogłam wyjść z Martuchą na spacer a teraz przez te deszcze musimy się kisić w domku.
 
emka,czarna to zwracam honor;-)Co do staranek,to wciąz czekam na koniec tej budowy,bo jak wy opisujecie samopoczucie w pierwszych tygodniach ciąży to chyba bym padła po sześciu h w samochodzie...
bett no niestety nadal na Mazurach,pięknie napisałaś to o córci (pewnie dlatego się nie staram,bo ja jej nie widzę;-)),a tak poważnie to budowa ma się ku końcowi ze sporym opóźnieniem,a co za tym idzie straszna nerwówka wszystkich ogarnia,więc nie mam czasu nawet na myśli o starankach.... A moze to tylko kolejna wymówka?...Już sama nie wiem:zawstydzona/y: Rozumiem,że wasze narzekania dotyczyły takich osób jak twoja teściowa,bo ja broniłam takich jak twoja i moja mama.;-)
 
Ostatnia edycja:
Anty - mam nadzieję, że to jednak nie wymówka i że jak tylko budowa się skończy to weźmiecie się za produkcję. wszystkie bezdzietne osoby, które znam żałują że się nie zdecydowały na dziecko kiedy jeszcze miały na to czas. nie chciałabym, żebyś też kiedyś żałowała że już jest za późno. nie wiem jak innych, ale moja postawa zosi-samosi dotyczyła głównie teściowej. kiedyś mnie moja mama rozbroiła jak u niej byliśmy rodzinnie, Martula leżała na podłodze i zaczęła mocno marudzić (mnie akurat nie było w pokoju) no i moja siostra mówi do mamy żeby wzięła Martę na ręce na co moja mama odpowiedziała że jak jej rodzice pozwolą to ją weźmie:-D
 
Ostatnia edycja:
Może któraś z Was się skusi
yes2.gif

Mam do sprzedania ubranko do chrztu dla dziewczynki rozmiar 62
Zdjęcia nie są rewelacyjnej jakosci bo robione tel
 
reklama
bett bo się zesikam:-),ale aparatka z twojej mamy:-).Jak mi dasz gwarancję,że też będę miała taką fajniunią Martunię,to zaraz ciągnę m za jakiś kontener;-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry