reklama

Odskocznia;))))

zjola wyrazy współczucia i światełko dla Twojej mamy
[*], będzie się Tobą opiekować razem z Twoimi Aniołkami, odeszła mając przy swoim boku wspaniałą i dzielną córkę..
 
reklama
Zjola bardzo mi przykro....
[*] trudno napisac cos co cie pocieszy...tule mocno!

A ja za to jestem radioaktywna do soboty. Bylam w szpitalu w zeszly poniedzialek, zjadlam ladna radioaktywna pastylke i siedzialam tam do czwartku. Przez wzglad na bezpieczenstwo dzieciecia mojego nie moge jej dotykac, brac na rece itd do soboty (wlacznie). To chyba najgorsze z tego calego mojego leczenia:-(
 
Witajcie, ja dzisiaj tylko o sobie. Mojemu synkowi wyskoczył guzek za uchem, pediatra dała skierowanie na usg. na którym wyszło że ma ich dużo więcej na węzłach chłonnych. Dostaliśmy skierowanie do poradni onkologicznej. Mam pytanie czy mieliście w rodzinie lub wśród znajomych tego typu nowotwory albo przypadki, że to jednak nie nowotwór. Każda informacja mile wskazana. Pozdrawiam
 
Igusiad - sprawdźcie dobrze, czy to nie jest chłoniak. Ta choroba zaczyna się od węzłów chłonnych. Objawy podobne do przeziębienia, no i powiększone węzły chłonne. Mogą też być nocne, zlewne poty, osłabienie, utrata masy ciała do 10%. Węzły mogą się jednak powiększać przy stanie zapalnym. Sprawdźcie jednak dobrze, drążcie temat i nie dajcie się zbyć byle czym. Gdyby okazało się, że to chłoniak, to im szybciej podjęte leczenie, tym lepiej!

Trzymam kciuki, żeby to był tylko jakiś stan zapalny w organizmie.

P.S.Dobrze było by zrobić markery nowotworowe.
 
Zjolu - kochana tak bardzo mi przykro :-( wiem ,że teraz nic Ciebie nie pocieszy i ,że bardzo cierpisz ,ale pamiętaj ,że jesteśmy wszystkie z Tobą , światełko dla mamy
[*] nie wiem co więcej mogłabym napisać na pewno to ,że serdecznie Ci współczuję i przyjmij moje kondolencje :-(

dziewczynki wpadam tak rzadko teraz ,że koniecznie trzeba to zmienić...
 
Cześć Dziewczyny,
Chciałabym do Was dołączyć...Szukam odpowiedniego wątku ale nic mi do końca nie pasuje....

Miesiąc temu ujrzałam dwie kreseczki na teście, ogromna radość i szczęście, że moja córcia będzie miała rodzeństwo. Jednak we wtorek dowiedziałam się, że beta spada...Pęcherzyk nie rośnie, serduszka brak mimo faktu, że powinnać być już w 1o t.c.. Lekarka kazała odstawić duphaston i luteinę i czekam. Od wczoraj nic....Czuję się zagubiona w tej sytuacji, nie wiem co się dzieje, kiedy się zacznie dziać, a w głowie setki myśli...
 
Ni-kusia zapraszam na wątek ciąża po poronieniu, tam są dziewczyny z takimi przeżyciami jak Twoje, odskocznia jest wątkiem na którym są raczej inne tematy dla odpoczynku od poronienia, mamy tu np. mamusie po urodzeniu dziecka, które mają mniej czasu na forum z racji tego faktu ale chcą pogadać o wszystkim, znamy się z wątku ciąża po poronieniu i to jest raczej wątek dla Ciebie. Pozdrawiam i zapraszam, tam na pewno otrzymasz wsparcie i porady.
 
reklama
Zjola... przytulam cie mocno... mama już nie cierpi, odpoczywa w spokoju... a wy, my tu na ziemi... będziemy tesknic....pozostaną wspomnienia... życze Ci kochana dużo siły.....i cholernie mi przykro..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry