reklama

Odskocznia;))))

prija dzięki za opis,ale zupełnie nie mam wizji tego cwiczenia:-Dnoga za głową?Ło matko.Chyba porobimy fotki bedziemy sobie wysyłać.Ja nadal jestem na etapie proszenia się o zgranie filmiku,a raczej odszukania kabli od kamery. Z mała troche cwiczymy,ale lekko nie jest.
 
reklama
Emka: Może tak... Siadasz sobie na łóżku z lekko podgiętymi nogami, oparta o ścianę na przykład. Na nogi kładziesz dziecko, nozki są na Twoim brzuchu, najpierw może sobie leżeć na pleckach, główka wtedy jest w szparze między nogami. Przewracasz na bok i lekko podnosić do góry nogę która zostaje za plecami dziecka przytrzymując główkę w osi ciałka. I jak teraz? :-D
 
prija a wzięłaś pod uwagę to,że mam z przemęczenia mózg wielkości orzeszka?:-D:-D:-D:-DCzytam i próbuje sobie wyobrazic,ale coś mi nie styka dzisiaj w głowie,jakieś kabelki się rozłączyły:-D:-D:-D:-D
 
Emka: Coś takiego: :-D Tylko bez butelki.:laugh2:
na_boku.jpeg
 
Ostatnia edycja:
Ułożenie kumam,ale co z tym:" Przewracasz na bok i lekko podnosić do góry nogę która zostaje za plecami dziecka przytrzymując główkę w osi ciała" ?Czyją nogę się podnosi?Swoją czy małej?:-DZartuje,juz wiem:-DSwoją,zeby nie miała szans się odgiąć...
 
No bo mi sie własnie wydaje,ze mała ma najwiecej cwiczen na te sztywne barki,zeby je rozluxnic i to lezenie na brzuszku,bo obciąza jedna stronę...ale nie pamietam co z odchylaniem głowy jak lezy...no cóż,nie pozwalamy jej na to i szybko poprawiamy. Nauczyła się małpa kulac i teraz to wyczyn zmienic jej pieluche:-D ciągle dupkę musze oglądać:-D
 
Moja to nic nie chce :-( Jakaś jestem ostatnio podłamana tym. Na boki ledwo ją kulami i choć przy naszej niewielkiej pomocy uda jej się czasami przekulać z tej pozycji na brzuch to smutno mi, że sama jakoś tak nie potrafi się przekulać na bok :-( Czuję się źle jako matka, bo może coś zaniedbałam :(
 
Ostatnia edycja:
prija przestań! Moja dopiero od kilku dni to robi,a jest starsza od Julki,poza tym kazde dziecko ma swój rytm rozwoju.Moja tylko dwa razy sama z rozmachem kulnęła się z pleców na brzuch,ale zaklinowała sobie rączki i dupa z tego wyszła-robi to póki co nieudolnie...a tak to też ją popycham,pomagam. Mój 7-miesięczny siostrzeniec dopiero od póltora tygodnia kula się z pleców na brzuch,a kawał chłopa jest,silny smyk a miał to gdzieś. Ja też w sobie wyszukuje winy,ze mogłam wczesniej zareagować itd,np.nie wiedziałam,ze przeze mnie mała obciąża sobie jedną stronę jak lezy na brzuchu. Jak miała mega katar to taki wałeczek z koca podkładałam jej z jednej strony pod łopatkę i ciałko,zeby tylko buźke miała na boku,wystarczyły 3 tyg takiego spania i juz problem gotowy,do tego miała przyczepianą snuze do pieluszki zawsze na jednej stronie i jak takie głupki z tą snuzą kładlismy ją na brzuszek,dusiła ją,wiec sobie odciążała tą stronę i się wykrzywiała...dużo by szukać naszych skuch-ale skad mielismy wiedziec?Pierwsze dziecko,zero doświadczenia z rehabilitacją ,z jakimiś wadami...
 
reklama
Dzięki Emka. Masz racje. :tak: Ja sobie wyrzucam, że nie wiedziałam, że trzeba ćwiczyć z dzieckiem od noworodka. Czemu nikt mi nie powiedział? Ja myślałam, że dziecko to tak samo się uczy. Głupol ze mnie. Masz rację, jesteśmy niedoświadczone i popełniamy błędy z niewiedzy. U mnie z tą asymetrią to z powodu tego,że podchodziliśmy do Małej z jednej strony tylko :baffled: No i mamy. Przy drugim dziecku to już bym wszystko wiedziała:happy: Mnie też się wydaje że moja to troszkę taki leniuch. Ale popatrz 3 tygodnie i dziecko się nauczyło - akurat złego nawyku, ale to pokazuje że tego dobrego też może się w takim czasie nauczyć. Trochę cierpliwości, bo ja to by tak chciała już widzieć jakieś efekty. ALe teraz tak myśle, że jak by się przyjrzeć to gdzieś tam w niektórych rzeczach minimalne są. Mi też te ćwiczenia jakoś słabo wychodzą, bo ja się tak z nią cackam, jak się denerwuje to przerywam. Ale rehabilitantka już się nie da na to nabrać :-) Snuza - czyli na bezzdech? My mamy taką matę - uzależniłam się od niej :sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry