reklama

Odskocznia;))))

reklama
Dobrze wiedzieć, że w trudnych chwilach zawsze można na Nich liczyć prawda? I to najważniejsze:-)

Dokładnie a moja rodzinka wiem, że pomogłaby na pewno nie raz mieliśmy takie próbki i nie odwrócili się....zresztą zwariowaną mam rodzinkę :-)Ale lubi to w nich :tak:
Z kolei rodzina mojego męża.....na nich liczyć nie można jacyś dziwni są :sorry:
 
Dokładnie a moja rodzinka wiem, że pomogłaby na pewno nie raz mieliśmy takie próbki i nie odwrócili się....zresztą zwariowaną mam rodzinkę :-)Ale lubi to w nich :tak:
Z kolei rodzina mojego męża.....na nich liczyć nie można jacyś dziwni są :sorry:
Ja na rodzinę ze strony męża narzekać nie mogę....wszyscy tworzymy niezłą ekipę...każde święta razem, imprezy razem...
Wiesz, każdemu nie dogodzisz. Lubić się nie trzeba, ale chociaż akceptować nie? ;-)
 
Ja na rodzinę ze strony męża narzekać nie mogę....wszyscy tworzymy niezłą ekipę...każde święta razem, imprezy razem...
Wiesz, każdemu nie dogodzisz. Lubić się nie trzeba, ale chociaż akceptować nie? ;-)

Nie to nie tak, że nie lubie ich szwagier i szwagierka teraz się trochę zmienili jak widzą, że na nas mogą liczyć ale macocha....sama sobie i dla siebie. Ale świąt nie chcą razem spędzać tylko urodziny i to też ciastko i do domu...tak jakby nie lubili gości :tak:
Co innego u nas jak jest imprezka to przez pół dnia i to prawdziwa biba, lubimy się odwiedzać itp. A akceptować akceptuje ich nie mam innego wyjścia :tak:
 
Nie to nie tak, że nie lubie ich szwagier i szwagierka teraz się trochę zmienili jak widzą, że na nas mogą liczyć ale macocha....sama sobie i dla siebie. Ale świąt nie chcą razem spędzać tylko urodziny i to też ciastko i do domu...tak jakby nie lubili gości :tak:
Co innego u nas jak jest imprezka to przez pół dnia i to prawdziwa biba, lubimy się odwiedzać itp. A akceptować akceptuje ich nie mam innego wyjścia :tak:

Może lubią dystans...podobną sytuację miałam z kuzynką...wiecznie jakieś aluzje, przytyki, zazdrość...więc jej powiedziałam co o tym myślę - niestety od tamtej pory ni widu ni słychu o niej....Nic na siłę nie....:-)
 
Może lubią dystans...podobną sytuację miałam z kuzynką...wiecznie jakieś aluzje, przytyki, zazdrość...więc jej powiedziałam co o tym myślę - niestety od tamtej pory ni widu ni słychu o niej....Nic na siłę nie....:-)

Pewnie, że nic na siłe ja się nie pcham tam gdzie nie czuje się mile widziana. Jak mają interes wtedy wiedzą gdzie nas znaleść ale szczerze to mam to gdzieś nie chcą to nie ja się pchać na siłę nie mam zamiaru :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry