rudzia789
szczęściara
Nie ma sprawy ;-)tylko uważaj bo się kiedyś na prawdę wybiorę ;-):-)
zapraszam serdecznie zrob sobie urlopik i wpadaj ;-);-);-) ja zapraszam serdecznie
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nie ma sprawy ;-)tylko uważaj bo się kiedyś na prawdę wybiorę ;-):-)
no wlasnie anetka co to za zupka bo mnie zaciekawila..... tym bardziej ze slodko kwasna..... teraz to cos dla mnie:-):-):-)
No ja też lubie rzeczy słodko kwaśne![]()
malo tego zupka CHINSKA slodko kwasna... uwielbiam chinszczyzne;-);-);-) tutaj jest taka jedna restauracja chinska - chyba wam o niej kiedys pisalam co placisz raz a jesz przez caly dzien i samemu sie wszystko naklada... mozna sie najesc na miesiac i naprawde maja super jedzonko;-);-);-)
Też chce u nas taką restauracje ale tu ciężko o chińską jest w Tychach a tam trzeba się ekstra wybrać a też lubię bardzo chińszczyznę![]()
mogłabym tylko tym się zywic :-):-):-)
)
zapraszam serdecznie zrob sobie urlopik i wpadaj ;-);-);-) ja zapraszam serdecznie
ja ubóstwiam chińszczyznę czy tam wietnamszczyznęmogłabym tylko tym się zywic :-):-):-)
M robi to na bazie kostki rosołowej, podsmaża kurczaka + warzywa chińskie (najczesciej taką mieszankę mrożoną + to co jest w domu - grzybki mun czy tam kiełki bambusa... wszystko co orientalne)
pozniej wrzuca to do rosołku... chwile się gotuje do tego dorzuca sos sojowy, ocet winny i sos tabasco (albo piri piri co by to ostre było)
to tego trza rozbełtac jajko i wlac do zupki a na koniec podbic mąką ziemniaczana (to akurat dowiedzieliśmy sie od kucharza wietnamskiego) żeby uzyskac taka troszkę kleistą konsystencję jak własnie jest w chińskiej restauracji :-)
ja ją uwielbiam![]()
ja ubóstwiam chińszczyznę czy tam wietnamszczyznęmogłabym tylko tym się zywic :-):-):-)
M robi to na bazie kostki rosołowej, podsmaża kurczaka + warzywa chińskie (najczesciej taką mieszankę mrożoną + to co jest w domu - grzybki mun czy tam kiełki bambusa... wszystko co orientalne)
pozniej wrzuca to do rosołku... chwile się gotuje do tego dorzuca sos sojowy, ocet winny i sos tabasco (albo piri piri co by to ostre było)
to tego trza rozbełtac jajko i wlac do zupki a na koniec podbic mąką ziemniaczana (to akurat dowiedzieliśmy sie od kucharza wietnamskiego) żeby uzyskac taka troszkę kleistą konsystencję jak własnie jest w chińskiej restauracji :-)
ja ją uwielbiam![]()


Ależ smaka mi zrobiłaś chyba mojego dzisiaj na chińczyznę wyciągnę ;-)



oj musze takie cos wyczrowac![]()


heheh to tak jak ja - ja tez wszytsko robie zawsze na oko - nawet jak placki pieke to nigdy nie robie tak jak jest w przepisie:-):-):-) takie sa najepsze:-):-)proporcji dokładnych niestety Ci nie podam bo mój M to "na oko" robi" i nawet jak któś go pyta to nie wie ile czego dodaje![]()
kochane ja uciekam sie polozyc troche stare kosci wyprostowac polozylam malego wiec mam chwilke dla siebie;-);-) wpadne pozniej cumolki;-);-)