reklama

Odskocznia;))))

reklama
no wlasnie anetka co to za zupka bo mnie zaciekawila..... tym bardziej ze slodko kwasna..... teraz to cos dla mnie:-):-):-)

No ja też lubie rzeczy słodko kwaśne :tak:

malo tego zupka CHINSKA slodko kwasna... uwielbiam chinszczyzne;-);-);-) tutaj jest taka jedna restauracja chinska - chyba wam o niej kiedys pisalam co placisz raz a jesz przez caly dzien i samemu sie wszystko naklada... mozna sie najesc na miesiac i naprawde maja super jedzonko;-);-);-)

Też chce u nas taką restauracje ale tu ciężko o chińską jest w Tychach a tam trzeba się ekstra wybrać a też lubię bardzo chińszczyznę :tak:

ja ubóstwiam chińszczyznę czy tam wietnamszczyznę :zawstydzona/y: mogłabym tylko tym się zywic :-):-):-)

M robi to na bazie kostki rosołowej, podsmaża kurczaka + warzywa chińskie (najczesciej taką mieszankę mrożoną + to co jest w domu - grzybki mun czy tam kiełki bambusa... wszystko co orientalne:-D)
pozniej wrzuca to do rosołku... chwile się gotuje do tego dorzuca sos sojowy, ocet winny i sos tabasco (albo piri piri co by to ostre było)
to tego trza rozbełtac jajko i wlac do zupki a na koniec podbic mąką ziemniaczana (to akurat dowiedzieliśmy sie od kucharza wietnamskiego) żeby uzyskac taka troszkę kleistą konsystencję jak własnie jest w chińskiej restauracji :-)

ja ją uwielbiam :-D
 
ja ubóstwiam chińszczyznę czy tam wietnamszczyznę :zawstydzona/y: mogłabym tylko tym się zywic :-):-):-)
M robi to na bazie kostki rosołowej, podsmaża kurczaka + warzywa chińskie (najczesciej taką mieszankę mrożoną + to co jest w domu - grzybki mun czy tam kiełki bambusa... wszystko co orientalne:-D)
pozniej wrzuca to do rosołku... chwile się gotuje do tego dorzuca sos sojowy, ocet winny i sos tabasco (albo piri piri co by to ostre było)
to tego trza rozbełtac jajko i wlac do zupki a na koniec podbic mąką ziemniaczana (to akurat dowiedzieliśmy sie od kucharza wietnamskiego) żeby uzyskac taka troszkę kleistą konsystencję jak własnie jest w chińskiej restauracji :-)
ja ją uwielbiam :-D

Ależ smaka mi zrobiłaś chyba mojego dzisiaj na chińczyznę wyciągnę ;-)
 
ja ubóstwiam chińszczyznę czy tam wietnamszczyznę :zawstydzona/y: mogłabym tylko tym się zywic :-):-):-)

M robi to na bazie kostki rosołowej, podsmaża kurczaka + warzywa chińskie (najczesciej taką mieszankę mrożoną + to co jest w domu - grzybki mun czy tam kiełki bambusa... wszystko co orientalne:-D)
pozniej wrzuca to do rosołku... chwile się gotuje do tego dorzuca sos sojowy, ocet winny i sos tabasco (albo piri piri co by to ostre było)
to tego trza rozbełtac jajko i wlac do zupki a na koniec podbic mąką ziemniaczana (to akurat dowiedzieliśmy sie od kucharza wietnamskiego) żeby uzyskac taka troszkę kleistą konsystencję jak własnie jest w chińskiej restauracji :-)

ja ją uwielbiam :-D

oj musze takie cos wyczrowac:-p:-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry