reklama

Odskocznia;))))

Spokojnie :-) Chodziło mi o to, że mnie strasznie czas goni jestem przed 40 i nie długo ryzyko sporo większe więc się spieszyć muszę :-) doświadczenie to każda z nas ma niestety nie koniecznie dobre wiem coś o tym...no dobra już nie powiem, żeś młoda ;-)
Młoda, młoda....w takim kontekście to ok.....
Ale jak zaraz po stracie maluszka usłyszałam "jesteś młoda będziesz miała jeszcze dzieci", to mnie krew zalała....;-):-)
 
reklama
Oby po 30 a raczej teraz już przed 40 :-D spokojnie urodzisz szybciej jak myslisz zobaczysz, tylko spokojnie bo nzasz to? Im bardziej się chce tym mniej wychodzi ;-)
Wiem kochana wiem,
my już dawno wyluzowaliśmy....na początku przytulanki były schematyczne, wręcz z zegarkiem w ręku, ale teraz odpuściliśmy, nie chcę czekać, żeby zawodu znów nie było:no: to ma być przyjemność, a nie obowiązek!!!;-) chociaż mój P nie narzekał...hmmm....
 
Młoda, młoda....w takim kontekście to ok.....
Ale jak zaraz po stracie maluszka usłyszałam "jesteś młoda będziesz miała jeszcze dzieci", to mnie krew zalała....;-):-)

Tak wiem o czym mówisz ja słyszałam "proszę się nie przejmować zdarza się" to dopiero mnie trafiało. A takim gadaniem się nie przejmuj ludzie czasami nie wiedzą co mówią i jaką robią tym przykrość
 
Tak wiem o czym mówisz ja słyszałam "proszę się nie przejmować zdarza się" to dopiero mnie trafiało. A takim gadaniem się nie przejmuj ludzie czasami nie wiedzą co mówią i jaką robią tym przykrość
Też to słyszałam..."zdarza się", "tak bywa".....ten co tego nie doświadczył, po prostu nie wie jak jest i już....
 
Też to słyszałam..."zdarza się", "tak bywa".....ten co tego nie doświadczył, po prostu nie wie jak jest i już....

Dokładnie choć ja trafiłam do Żorskiego szpitala i personel tam dość taktowny nie słyszałam żadnych głupich komentarzy bo nie raz jak czytam co się dzieje w szpitalach to włos mi się jeży na głowie :sorry:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dokładnie choć ja trafiłam do Żorskiego szpitala i personej tam dość taktowny nie słyszałam żadnych głupich komentarzy bo nie raz jak czytam co się dzieje w szpitalach to włos mi się jeży na głowie :sorry:
A wiesz co mi położna powiedziała, jak zaczęłam ronić 1 dziecko?!!!!!
Spojrzała na mój szpitalny stolik, a tam na talerzu owoce....i mówi - "Nażarła się owoców to ma!!!!".........byłam początkowo w szoku, jak można być tak nie czułym....a ja Bóg mi świadkiem nie tknęłam nic z tego talerza......po ochłonięciu, poszłam do ordynatora i wszystko powiedziałam.....i złożyłam skargę....przyszła mnie przeprosić, ale ja sie na nią wypięłam i powiedziałam co o niej myślę.....nigdy więcej do wojewódzkiego w elblągu.....nigdy.....drugi raz leżałam w elblągu ale w wojskowym szpitalu, tam rodził sie mój P;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry