Danula
czekam ciągle czekam.....
A wiesz co mi położna powiedziała, jak zaczęłam ronić 1 dziecko?!!!!!
Spojrzała na mój szpitalny stolik, a tam na talerzu owoce....i mówi - "Nażarła się owoców to ma!!!!".........byłam początkowo w szoku, jak można być tak nie czułym....a ja Bóg mi świadkiem nie tknęłam nic z tego talerza......po ochłonięciu, poszłam do ordynatora i wszystko powiedziałam.....i złożyłam skargę....przyszła mnie przeprosić, ale ja sie na nią wypięłam i powiedziałam co o niej myślę.....nigdy więcej do wojewódzkiego w elblągu.....nigdy.....drugi raz leżałam w elblągu ale w wojskowym szpitalu, tam rodził sie mój P;-)
Nie rozumiem takiego podejścia do kobiet przecież to dla nas wystarczająco straszne przeżycie a tu jeszcze takie teksty, szok

A mogę spytać w których miesiącach poroniłaś?