reklama

Odskocznia;))))

reklama
Znalazłam cos pięknego i dzielę się z Wami.....

Rozpacz, Nadzieja i ON
leżę na zielonym dywanie
wpatruję się w wspaniały nieboskłon
po zielonych źdźbłach trawy spływają krople rosy
nadzieja się we mnie budzi
po chwili upajam się moim nieszczęściem
i pytam: „Dlaczego Pani Śmierć mi Ciebie zabrała?”
widzę smutnego, czarnego Anioła i wciąż pytam Dlaczego? Dlaczego?
tonę w rozpaczy, smutku i słonych łzach
Dlaczego?
nikt i nic mi nie chce odpowiedzieć
pozostaje mi jedno – mieć nadzieję
że pewnego pięknego dnia
odsłoni się nade mną błękit nieba
pożegnam niebiosa pokryte deszczem
a moje życie nabierze blasku
słucham siebie z pasją
i mówię dalej sama do siebie:
„ tańcz, tańcz marzenie moje”
i znowu się upajam tym razem szczęściem
od kilku dni dla mnie całkowicie nowym uczuciem
zaczynam znowu żyć
i mieć wiarę w przyszłość
i dostrzegać w tym wszystkim jakieś dobro
moja ostatnio pesymistyczna filozofia zamienia się w optymistyczną
ktoś dał mi siłę bym potrafiła walczyć, jak Dawid
ktoś zatrzymał bieg pędzącej lawiny rozpaczy
marzyłam o tym wszystkim
mając rozstrojone serce
od łez, niejedzenia, alkoholu i złych myśli
jego/jej wspomnienie, co wieczór
zawracało mi w głowie
widzę ludzi, ale ich nie słyszę
oni coś do mnie mówią, ale ja nie odpowiadam
umarłam za życia
znalazłam się na złej drodze
zmęczona, zniechęcona, bez sił, zrozpaczona
czuję, że się staczam
wielkie dno ma dużą siłę przyciągania
od tego dna uchronił mnie on = kochany
uratował mnie swą czułością, cierpliwością, miłosnymi wyznaniami
w codziennych słowach i czynach
kiedy tego potrzebowałam brał mnie w ramiona
i szeptał do mnie czule
tak, że świat zaczynał przybierać jasne barwy
sprawił, że w moim sercu znowu
zawitało szczęście i zakwitły bzy

była i jest to lekcja bólu i wielkiej rozpaczy, nadziei i odwagi pójścia w przyszłość
...:-(
 
Hej Kochane :*
Ale się rozpisałyście :szok:
Ja nic nie piszę bo w sumie nie mam co każdy dzień upływa tak samo strasznie tęsknię za Dziubasem i w ogóle jakiegoś dołka mam :-(
Byłam dziś u gina mam USG dopiero za 3 tygodnie :wściekła/y: poszła bym prywatnie ale pieniążki będę miała też dopiero za jakieś 3 tyg i ogólnie do dupy wszystko...
Idę może jakiś film pooglądać co by się nie zamartwiać miłej nocki Dziewczynki :*
 
Cześć dziewczyny :-)

To i ja zmykam.....kartofle obierać ze świeżo pomalowanymi szponkami :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Pozdrowienia z Pomorza!!! ;-);-);-);-) (pogoda do banii, nie pchajcie sie nad morze ha ha ha)

Pomorze to moje rodzinne strony tam się urodziłam a konkretnie na kaszubach więc jakaby pogoda nie była jak tęsknie jadę mimo wszystko ;-)
Jak szponki? Ocalały po tym obieraniu? :-)

Znalazłam cos pięknego i dzielę się z Wami.....

Rozpacz, Nadzieja i ON
leżę na zielonym dywanie
wpatruję się w wspaniały nieboskłon
po zielonych źdźbłach trawy spływają krople rosy
nadzieja się we mnie budzi
po chwili upajam się moim nieszczęściem
i pytam: „Dlaczego Pani Śmierć mi Ciebie zabrała?”
widzę smutnego, czarnego Anioła i wciąż pytam Dlaczego? Dlaczego?
tonę w rozpaczy, smutku i słonych łzach
Dlaczego?
nikt i nic mi nie chce odpowiedzieć
pozostaje mi jedno – mieć nadzieję
że pewnego pięknego dnia
odsłoni się nade mną błękit nieba
pożegnam niebiosa pokryte deszczem
a moje życie nabierze blasku
słucham siebie z pasją
i mówię dalej sama do siebie:
„ tańcz, tańcz marzenie moje”
i znowu się upajam tym razem szczęściem
od kilku dni dla mnie całkowicie nowym uczuciem
zaczynam znowu żyć
i mieć wiarę w przyszłość
i dostrzegać w tym wszystkim jakieś dobro
moja ostatnio pesymistyczna filozofia zamienia się w optymistyczną
ktoś dał mi siłę bym potrafiła walczyć, jak Dawid
ktoś zatrzymał bieg pędzącej lawiny rozpaczy
marzyłam o tym wszystkim
mając rozstrojone serce
od łez, niejedzenia, alkoholu i złych myśli
jego/jej wspomnienie, co wieczór
zawracało mi w głowie
widzę ludzi, ale ich nie słyszę
oni coś do mnie mówią, ale ja nie odpowiadam
umarłam za życia
znalazłam się na złej drodze
zmęczona, zniechęcona, bez sił, zrozpaczona
czuję, że się staczam
wielkie dno ma dużą siłę przyciągania
od tego dna uchronił mnie on = kochany
uratował mnie swą czułością, cierpliwością, miłosnymi wyznaniami
w codziennych słowach i czynach
kiedy tego potrzebowałam brał mnie w ramiona
i szeptał do mnie czule
tak, że świat zaczynał przybierać jasne barwy
sprawił, że w moim sercu znowu
zawitało szczęście i zakwitły bzy

była i jest to lekcja bólu i wielkiej rozpaczy, nadziei i odwagi pójścia w przyszłość
...:-(

Piękne :-)

Hej Kochane :*
Ale się rozpisałyście :szok:
Ja nic nie piszę bo w sumie nie mam co każdy dzień upływa tak samo strasznie tęsknię za Dziubasem i w ogóle jakiegoś dołka mam :-(
Byłam dziś u gina mam USG dopiero za 3 tygodnie :wściekła/y: poszła bym prywatnie ale pieniążki będę miała też dopiero za jakieś 3 tyg i ogólnie do dupy wszystko...
Idę może jakiś film pooglądać co by się nie zamartwiać miłej nocki Dziewczynki :*

Spokojnie doczekasz się tego usg tylko nie nerwowo ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry